Manchester City pokonał FC Porto 2:0 w Lidze Mistrzów, ale po pierwszej połowie więcej niż o wynikach mówiło się o gorącym starciu zawodników i członków sztabów w tunelu. Trener Enzo Maresca przyznał, że nie widział całego zajścia.
Nerwy po kontrowersyjnej sytuacji z Guehim
Do napiętej sytuacji doszło jeszcze przed przerwą na Estádio do Dragão. Przedstawiciele FC Porto byli przekonani, że Marc Guehi powinien zostać ukarany czerwoną kartką po tym, jak w walce o piłkę miał uderzyć ręką Gabri Veigę, próbującego oddać strzał głową.
Decyzja arbitra wywołała protesty gospodarzy, a emocje nie opadły wraz z końcowym gwizdkiem pierwszej połowy. Według relacji doszło do przepychanek zawodników obu drużyn, gdy piłkarze schodzili do tunelu prowadzącego do szatni.
Kapitan City w centrum nagrań
W sieci pojawiły się nagrania, na których kapitan Manchesteru City Rúben Dias kładzie rękę na klatce piersiowej szkoleniowca Porto Francesco Farioliego. Incydent szybko przyćmił sportowe wydarzenia z pierwszych 45 minut, choć nie doszło do poważniejszej eskalacji konfliktu.
Enzo Maresca podkreślił po spotkaniu, że nie może szczegółowo odnieść się do sytuacji z udziałem Guehiego. Trener Manchesteru City zaznaczył, że opuścił już ławkę rezerwowych i znajdował się w szatni, kiedy doszło do zamieszania.
Maresca odpowiada na pytania o zachowanie obu ławek
– Wstałem z ławki i byłem już w środku – stwierdził Maresca. Włoski szkoleniowiec dodał, że prawdopodobnie porozmawia z Diasem, jeśli później dowie się więcej o przebiegu zdarzeń.
Menedżer City zwrócił jednak uwagę na zachowanie przedstawicieli Porto podczas meczu. – Możecie pytać o wszystko, ale ile razy widzieliście mnie, moją ławkę albo ludzi pracujących ze mną stojących przy linii? Zero przez 95 minut. A ile razy widzieliście ich ławkę? – pytał retorycznie.
Haaland dał Manchesterowi City pierwsze punkty
Ostatecznie Manchester City wywiózł z Portugalii zwycięstwo 2:0. Bohaterem zespołu gości został Erling Haaland, który otworzył wynik w 47. minucie, a następnie ustalił rezultat meczu drugim trafieniem w końcowej fazie spotkania.
Dublet Norwega zapewnił Manchesterowi City pierwsze trzy punkty w tej edycji Ligi Mistrzów.



