Piłka nożna zaślepka 11
Shutterstock/Dziurek

Tijjani Reijnders przyznał, że ogromne zarobki były głównym powodem jego transferu z Manchesteru City do saudyjskiego Al-Kadisiah. Holenderski pomocnik podpisał pięcioletni kontrakt, który ma zapewnić mu około 86 milionów funtów.

Reijnders nie ukrywa, że chodziło o pieniądze

28-letni Tijjani Reijnders spędził w Manchesterze City zaledwie jeden sezon. Do angielskiego klubu trafił latem z AC Milan za 46,5 miliona funtów, a po udanym początku nie zdołał na stałe wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie. Łącznie wystąpił w barwach „The Citizens” w 50 spotkaniach.

Latem pomocnik zdecydował się na przeprowadzkę do Arabii Saudyjskiej. Al-Kadisiah zapłaciło za niego 52 miliony funtów, a sam zawodnik związał się z klubem umową obowiązującą przez pięć lat.

Według dostępnych informacji Reijnders zarobi w tym czasie około 86 milionów funtów. Miesiąc po rozpoczęciu nowego etapu kariery Holender otwarcie opowiedział o powodach swojej decyzji.

– Kiedy zakończę karierę piłkarską, nie chcę już musieć pracować. Oczywiście prawdopodobnie nie musiałbym pracować również po wygaśnięciu mojego kontraktu z Manchesterem City, ale ten transfer pozwala mi zabezpieczyć przyszłość kolejnych pokoleń mojej rodziny – powiedział Reijnders.

– Nie będę tego ukrywał. Podpisując tę umowę, mogę zagwarantować, że nawet moje wnuki będą finansowo zabezpieczone. Dlaczego miałbym tego nie zrobić? – dodał piłkarz.

Wcześniej mówił o ambicjach klubu

Podczas prezentacji w Al-Kadisiah, która odbyła się w sierpniu, Reijnders nie wskazywał jednak pieniędzy jako najważniejszego czynnika stojącego za jego decyzją. Wówczas podkreślał przede wszystkim sportowe ambicje nowego zespołu.

– Najbardziej przyciągnęły mnie ambicje klubu. Chce on stać się największym w Azji, a to, co osiągnięto w przeszłości i co możemy zrobić w przyszłości, bardzo mnie zainteresowało. Chcę pomóc drużynie wejść na najwyższy poziom – mówił reprezentant Holandii.

– Przyszedłem tutaj, aby spróbować zdobywać trofea z kolegami z zespołu. Walczymy, jeśli się nie mylę, o cztery tytuły. Chcemy wygrać jak najwięcej z nich i wszyscy bardzo nie możemy się tego doczekać. Osobiście mam nadzieję, że pomogę drużynie golami i asystami – tłumaczył.

Dobry początek w Al-Kadisiah

Reijnders szybko zaczął odgrywać ważną rolę w nowym klubie. Holender ma już na koncie trzy gole w pięciu spotkaniach saudyjskiej ligi. Al-Kadisiah rywalizuje również w azjatyckiej Lidze Mistrzów.

Obecnie zespół zajmuje czwarte miejsce w krajowych rozgrywkach. Na tej samej pozycji kończył także dwa poprzednie sezony. Trenerem drużyny jest Brendan Rodgers, były szkoleniowiec między innymi Liverpoolu, Celticu i Leicester City.

Al-Kadisiah należy do Saudi Arabian Oil Company, czyli państwowego koncernu naftowo-gazowego. Klub nie dysponuje wprawdzie tak dużą liczbą gwiazd jak niektórzy konkurenci z Bliskiego Wschodu, ale w jego składzie znajdują się między innymi były reprezentant Hiszpanii Nacho Fernández oraz włoski napastnik Mateo Retegui.