Manchester City herb
Shutterstock/Charnsitr

Enzo Maresca podkreślił, że Manchester City musi rozsądnie rozkładać obciążenia zawodników przed wyjazdowym spotkaniem z RB Lipsk w Lidze Mistrzów. Zaznaczył też, że Erling Haaland nie może być jedynym piłkarzem odpowiedzialnym za zdobywanie bramek.

Manchester City musi myśleć o całym sezonie

Maresca zwrócił uwagę, że przy napiętym terminarzu równie ważne jak wyniki jest utrzymanie całej kadry w dobrej dyspozycji na decydujące miesiące sezonu.

„Powtarzałem wiele razy, że to nie jest krótki bieg. To nie sprint, ale maraton. Musimy myśleć o 65 meczach. Teraz bardzo ważne jest dla mnie, żebyśmy wygrywali, grając w sposób, do którego dążymy” – powiedział.

Rotacje i większa odpowiedzialność za gole

Trener wyjaśnił, dlaczego rywalizacja o miejsce w składzie i rotacje są potrzebne przy tak dużej liczbie spotkań. Manchester City występuje we wszystkich rozgrywkach, a kadra pierwszego zespołu liczy 20 zawodników.

„Dobrze, że między nimi jest rywalizacja. Oczywiście ważne jest, żebyśmy wygrywali, ale równie istotne jest, by w lutym, marcu i kwietniu, kiedy sezon stanie się jeszcze bardziej emocjonujący, wszyscy byli dostępni i w dobrej formie fizycznej” – podkreślił Maresca.

Odniósł się także do roli Haalanda i zaznaczył, że pozostali piłkarze muszą pomagać mu w zdobywaniu bramek. „W każdym meczu bardzo ważne jest tworzenie okazji. Oczywiście lepiej, gdy Erling jest na boisku, bo wiadomo, że strzeli gola albo będzie blisko. Nie możemy jednak polegać na nim w każdym spotkaniu. Pozostali również muszą trafiać do siatki” – stwierdził.

Maresca dodał, że do tej pory jedynym meczem, w którym Manchester City nie zdobył bramki, było spotkanie z Brighton. „Cieszymy się, kiedy Erling jest na boisku, ale inni także muszą strzelać gole” – zakończył.