Erling Haaland 2 | Manchester City 2024
Shutterstock/lev radin

Panel sędziowski Premier League jednogłośnie uznał, że rzut karny podyktowany w meczu Arsenalu z Sunderlandem był błędną decyzją. Komisja stwierdziła również, że zwycięski gol Erlinga Haalanda w derbach Manchesteru powinien zostać anulowany z powodu spalonego.

Kontrowersyjny rzut karny w meczu Arsenalu

Arsenal pokonał Sunderland 2:0 w spotkaniu rozegranym 12 września, jednak mecz długo pozostawał bardzo wyrównany. Jednym z najważniejszych momentów była decyzja sędziego Johna Brooksa o podyktowaniu rzutu karnego dla Sunderlandu po starciu Ezriego Konsy z Danem Ballardem przy rzucie rożnym.

Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Enzo Le Fée, ale jego strzał obronił David Raya. Ostatecznie Arsenal zwyciężył po efektownym trafieniu Bruno Guimaraesa oraz późnym rzucie karnym. Sama decyzja o podyktowaniu pierwszej jedenastki wywołała jednak zdecydowaną reakcję menedżera londyńskiego zespołu.

Mikel Arteta nie krył oburzenia i po spotkaniu stwierdził, że w żadnych okolicznościach nie powinno dojść do podyktowania rzutu karnego. Arsenal skontaktował się następnie z Pro Ref, czyli organizacją odpowiedzialną za profesjonalnych sędziów piłkarskich w Anglii, domagając się wyjaśnień.

Panel uznał decyzję za nieprawidłową

Pięcioosobowa komisja Premier League zajmująca się kluczowymi sytuacjami meczowymi jednogłośnie nie zgodziła się z decyzją podjętą na boisku. W jej skład wchodzą byli zawodnicy i trenerzy, przedstawiciel Premier League oraz reprezentant organizacji sędziowskiej.

Komisja uznała, że rzut karny dla Sunderlandu został przyznany niesłusznie. W uzasadnieniu wskazano, że choć Konsa początkowo obejmował Ballarda i jego zachowanie można było uznać za bardzo nieostrożne, to zawodnik Sunderlandu również wykonał ruch polegający na przytrzymaniu rywala. Zdaniem panelu Ballard pociągnął Konsę na siebie, w wyniku czego obaj upadli na murawę.

Jednocześnie większością głosów 3:2 poparto decyzję sędziego VAR Stuarta Attwella o nieinterweniowaniu. Komisja zaznaczyła jednak, że sytuacja nie była oczywistym i rażącym błędem, który bezwzględnie wymagałby wezwania arbitra głównego do monitora.

– Decyzja jest nie do zaakceptowania. Obejrzałem tę sytuację 20 razy i nie rozumiem, jak można było podyktować rzut karny ani dlaczego VAR miałby się w tej sytuacji nie interweniować. Na tym poziomie, przy całej pracy, jaką wykonujemy, coś takiego nie powinno się wydarzyć – mówił po meczu Mikel Arteta.

Gol Haalanda w derbach Manchesteru powinien zostać anulowany

W opublikowanym w środę raporcie komisja odniosła się także do kontrowersyjnego trafienia Erlinga Haalanda w derbach Manchesteru rozegranych 13 września na Old Trafford. Gol Norwega został uznany, mimo że analiza VAR wykazała jego pozycję spaloną.

Sędziowie VAR, Matt Donohue i jego asystent Blake Antrobus, uznali, że Haaland znajdował się na spalonym, ale nie doprowadzili do ponownego sprawdzenia sytuacji przez sędziego Michaela Olivera. Problemem było to, że nie oceniono wpływu Enzo Fernandesa na przebieg akcji.

Komisja jednogłośnie stwierdziła, że bramka Haalanda nie powinna zostać uznana. W jej ocenie Fernandes znajdował się na pozycji spalonej, próbował zagrać piłkę znajdującą się blisko niego i wpływał na możliwość reakcji obrońcy oraz bramkarza. VAR powinien zatem zarekomendować sędziemu głównemu analizę tak zwanego subiektywnego spalonego.

Howard Webb, szef Pro Ref, wyjaśnił, że widoczność z tunelu sędziowskiego mogła utrudnić Donohue prawidłową ocenę sytuacji. Arbiter VAR miał skupić się przede wszystkim na ustaleniu pozycji Haalanda oraz sprawdzeniu, czy Fernandes dotknął piłki. Zdaniem Webba pozostali członkowie zespołu VAR, w tym Antrobus, powinni byli przekonać go do dokładniejszej analizy całej akcji.

Obaj sędziowie zostali odsunięci od prowadzenia meczów Premier League w miniony weekend. Pro Ref skontaktowała się również z Manchesterem United, aby przyznać się do błędu, i zapowiedziała przegląd swoich procedur po tym incydencie.

Komisja poparła czerwoną kartkę dla Fodena

Panel odniósł się także do decyzji o wyrzuceniu z boiska Phila Fodena za faul na Bruno Fernandesie. W tym przypadku komisja jednogłośnie poparła czerwoną kartkę dla zawodnika Manchesteru City.

Jednocześnie uznano, że zachowanie Fernandesa w tej sytuacji również zasługiwało na napomnienie żółtą kartką. Raport komisji ponownie wywołał dyskusję na temat jakości pracy zespołów sędziowskich oraz granic interwencji systemu VAR w Premier League.