Manchester City stadion 1
Shutterstock/stefanodeang

Nowy niezależny regulator angielskiego futbolu może nakazać właścicielowi klubu sprzedaż udziałów, jeśli uzna, że nie spełnia on wymaganych kryteriów. Organ poczeka też na zakończenie odwołania Manchesteru City w sprawie 114 zarzutów naruszenia przepisów finansowych Premier League, zanim zdecyduje, czy wszcząć własne dochodzenie.

Regulator może wymusić odejście właściciela

Przewodniczący regulatora David Kogan wyjaśnił, że organ będzie oceniał właścicieli klubów oraz osoby zajmujące w nich najwyższe stanowiska na podstawie własnych kryteriów. Jeśli właściciel nie spełni wymagań, regulator będzie mógł zobowiązać go do odejścia z klubu.

„Mamy uprawnienia, by zażądać od właściciela wycofania się z klubu, jeśli uznamy, że zarządza nim w sposób niewłaściwy, niesprawiedliwy lub nieuczciwy” – powiedział Kogan w podcaście „The Rest Is Football”. Zapytany, czy właściciel mógłby odmówić, odpowiedział: „Nie, nie, nie. Mamy pełne uprawnienia, by podjąć takie działanie i go do niego zmusić, jeśli odmówi”.

Niezależny regulator piłki nożnej rozpoczął działalność w lipcu 2025 roku. Jego zadaniem jest dbanie o stabilność finansową angielskiego futbolu. Organ może nadzorować właścicieli i dyrektorów klubów, a także interweniować, gdy drużynom grozi ryzyko finansowe lub dochodzi do naruszenia przepisów.

Decyzja w sprawie Manchesteru City po zakończeniu odwołania

Kogan zapowiedział, że regulator zaczeka na zakończenie odwołania Manchesteru City od zarzutów dotyczących naruszenia zasad finansowych Premier League. Dopiero później zdecyduje, czy rozpocznie osobne postępowanie.

„Nie pozwolę, by wywierano na mnie presję, abym oceniał tę sprawę, zanim poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Dopiero wtedy zdecydujemy, czy wszcząć własne dochodzenie, wyciągnąć wnioski i określić, jakie kroki podjąć” – zaznaczył. „Wyprzedzanie wydarzeń na tym etapie byłoby ogromnym błędem”.

Przewodniczący podkreślił, że rola regulatora różni się od roli Premier League. Organ będzie skupiał się na konkretnych osobach zarządzających klubami, a nie na nakładaniu sankcji sportowych na same kluby. „Będziemy oceniać właścicieli oraz osoby na najwyższych stanowiskach pod kątem określonych kryteriów i wymagań. Ocenie podlegać będą działania konkretnych osób” – wyjaśnił.

Możliwe zmiany w podziale pieniędzy między ligami

Kogan odniósł się również do propozycji mających zakończyć wieloletni spór o podział środków między Premier League a English Football League (EFL). Premier League rozważa ponad dwukrotne zwiększenie rocznych płatności solidarnościowych, które trafiają do klubów z niższych szczebli rozgrywek.

Według przedstawionego planu zmniejszone miałyby zostać tak zwane płatności „parachute payments”, czyli wsparcie finansowe dla klubów spadających z Premier League. Jednocześnie znacząco wzrosłoby finansowanie Championship, drugiego poziomu angielskiego futbolu.