Manchester City - logo
E. S. Nugraha / Shutterstock.com

Manchester City pokonał AEK Ateny 5:1 w Lidze Mistrzów, ale frekwencja na Etihad Stadium zwróciła uwagę kibiców. Na trybunach pojawiło się niewiele ponad 40 tysięcy widzów, choć obiekt może pomieścić około 61 tysięcy osób.

Ponad 20 tysięcy wolnych miejsc

Oficjalnie podana frekwencja wyniosła 40 042 widzów. Na nagraniach z trybun widać było duże puste przestrzenie, szczególnie w górnych sektorach. Niewielkie zainteresowanie spotkaniem zaskoczyło w obliczu zdecydowanego zwycięstwa gospodarzy.

Mecz odbył się we wtorkowy wieczór, przy chłodnej i deszczowej pogodzie w Manchesterze. Nie była to jednak pierwsza sytuacja, w której na Etihad zabrakło kompletu kibiców. Średnia frekwencja na meczach europejskich rozgrywek w poprzednim sezonie wyniosła nieco ponad 50 tysięcy, czyli o około 10 tysięcy mniej niż pojemność stadionu.

Kibice komentowali puste sektory

Zdjęcia niemal pustych trybun wywołały w mediach społecznościowych ironiczne komentarze. Powróciły żarty z określeniem „Emptyhad”, będącym grą słów nawiązującą do nazwy stadionu i angielskiego słowa oznaczającego „pusty”. Niektórzy użytkownicy podawali też w wątpliwość skalę finansową klubu.

Menedżer City Enzo Maresca nie przejął się jednak atmosferą na stadionie. „Myślę, że kibice, którzy przyszli na stadion, spisali się dobrze. Na ostatnim meczu z Ipswich byli świetni, a w przyszłym tygodniu czekają nas dwa spotkania z Brighton. Nie mam wątpliwości, że atmosfera znów będzie dobra” – powiedział Włoch.

City wygrało 5:1 z AEK Ateny

Na boisku Manchester City nie miał problemów z odniesieniem zwycięstwa. Phil Foden zdobył hat-tricka, a na listę strzelców wpisali się także Elliott Anderson i Rayan Cherki.

Niska frekwencja przypadła na okres napięć wokół klubu związanych z rozstrzygnięciem sprawy dotyczącej domniemanych naruszeń finansowych w Premier League. Manchester City zaprzecza zarzutom i odwołuje się od decyzji.