Manchester City stadion 5
Shutterstock/stefanodeang

Manchester City w sobotę ponownie zmierzy się z Brighton, tym razem w Premier League. Enzo Maresca spodziewa się wymagającego meczu i zapowiedział, że Gianluigi Donnarumma pozostaje podstawowym bramkarzem zespołu.

Maresca spodziewa się trudnego meczu

W środę Manchester City pokonał Brighton po rzutach karnych w spotkaniu Pucharu Ligi Angielskiej. W sobotę oba zespoły ponownie zagrają na Etihad Stadium, tym razem w meczu Premier League.

„Brighton bardzo dobrze radzi sobie z tym, co robi. Świetnie atakuje bocznymi obrońcami, skrzydłowymi i ofensywnymi pomocnikami. Na tym etapie sezonu jest jeszcze za wcześnie, by oceniać wszystkie kluby, ale oni spisują się bardzo dobrze. Gra przeciwko Brighton jest trudna, ponieważ ten zespół zawsze atakuje agresywnie i wysoko. Potrafi strzelać trzy, cztery, a nawet pięć goli. Dlatego trzeba znaleźć odpowiednią równowagę. To będzie trudny mecz, a gdzie Brighton zakończy sezon, nie wiem” – powiedział Maresca.

Trener City podkreślił, że rywale prezentują się dobrze niezależnie od przeciwnika. „Będzie nam trudno, bo Brighton gra na wysokim poziomie, bez względu na to, z kim się mierzy. Zawsze chce atakować agresywnie i wysoko. Postaramy się dać z siebie wszystko. Jeśli mówimy o rewanżu, to bardziej dotyczy on ich niż nas” – dodał.

Donnarumma pozostaje numerem jeden

Maresca poinformował, że jedynym kontuzjowanym zawodnikiem w jego zespole jest Antoine Semenyo. W środowym meczu z Brighton Gianluigi Donnarumma został zmieniony przez rezerwowego bramkarza, Gerónimo Rulliego. Trener został zapytany, czy Włoch może stracić miejsce w składzie również w spotkaniach ligowych.

„Każdy zawodnik popełnia błędy. Najważniejsze, by iść dalej, zrozumieć przyczynę, wyciągnąć wnioski i kontynuować pracę. Teraz mówimy o Gio, ale przypomnijcie sobie jego interwencję w końcówce wyjazdowego meczu z Manchesterem United. Każdemu zdarzają się błędy w trakcie sezonu. Czasami kosztują punkty, a czasami nie. To normalny proces. W zespole nie ma zawodników nietykalnych, ale obecnie mamy Gio i dziesięciu pozostałych” – wyjaśnił Maresca.

Trener docenia Cherkiego i komentuje słowa Hurzelera

Szkoleniowiec odniósł się również do opinii Fabiana Hürzelera, trenera Brighton, który po meczu w Pucharze Ligi stwierdził, że Manchester City miał szczęście. „Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie. To jego opinia. Każdy trener może powiedzieć coś innego. Przygotowujemy się do meczu, wiedząc, czego możemy się spodziewać” – skomentował Maresca.

Włoch pochwalił także Ryana Cherkiego i ocenił, że pomocnik może stać się liderem drużyny. „Może być liderem zespołu. Uważam jednak, że w takich sprawach wszyscy zawodnicy powinni zrobić krok naprzód. Ryan z pewnością bardzo dobrze się z tego wywiązuje” – powiedział.

Manchester City chce wrócić do walki o trofea

Manchester City nadal zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, choć w ostatniej kolejce poniósł porażkę. Zapytany o to, które zespoły zakończą sezon w czołowej szóstce, Maresca zwrócił uwagę na wyrównany poziom ligi. „W każdym sezonie mogą pojawić się jedna lub dwie niespodzianki. Poziom jest teraz tak wyrównany, że można stracić punkty z każdym. To bardzo dobre dla Premier League, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy” – stwierdził.

Maresca prowadzi Manchester City od czterech miesięcy. „Podążamy we właściwym kierunku. Po wielu latach zmian trenerów i zawodników potrzeba czasu, by ponownie zacząć walczyć o trofea. Dobrą rzeczą jest to, że jesteśmy konkurencyjni” – ocenił.

Na koniec trener odniósł się do problemów dyscyplinarnych Jacka Grealisha, który należy do Manchesteru City, ale jest wypożyczony do Evertonu. Zawodnik został ukarany przez klub po tym, jak bez pozwolenia opuścił trening. „Nie byłoby właściwe, gdybym teraz wypowiadał się o Jacku, ponieważ jest zawodnikiem Evertonu, a ja nie znam wszystkich szczegółów. To dobry chłopak, ma wielkie serce” – zakończył Maresca.