Po długim postępowaniu Premier League uznała Manchester City za winny 114 z 115 zarzucanych klubowi naruszeń. Sprawa dotyczy domniemanych nieprawidłowości finansowych i braku współpracy z ligą, a City ma odwołać się od decyzji.
Początek sprawy sięga 2018 roku
Sprawa Manchesteru City zaczęła nabierać rozgłosu w 2018 roku, gdy niemiecki tygodnik „Der Spiegel” opublikował serię artykułów opartych na wiadomościach e-mail pozyskanych przez portugalskiego hakera Rui Pinto, później skazanego. Materiały sugerowały, że klub miał stosować ukryte metody, by omijać zasady finansowego fair play Premier League i UEFA.
Jedna z publikacji dotyczyła umowy sponsorskiej z linią lotniczą Etihad Airways. Według przedstawionych zarzutów 59,5 mln funtów wykazanych jako wpływy od sponsora miało w rzeczywistości pochodzić od Abu Dhabi United Group, kierowanej przez właściciela City, szejka Mansoura. Od samej linii lotniczej miało pochodzić 8 mln funtów.
Kolejne doniesienia dotyczyły Roberto Manciniego. Zarzucano, że gdy w 2009 roku objął funkcję menedżera City, otrzymywał od klubu 1,45 mln funtów rocznie, a dodatkowo miał zarabiać 1,75 mln funtów za czterodniową pracę konsultanta w klubie Al Jazira, również należącym do szejka Mansoura. Pojawiły się też zarzuty o antydatowanie umów sponsorskich z partnerami z Abu Zabi.
Manchester City określił te twierdzenia jako „całkowicie nieprawdziwe”. W oświadczeniu klub przekazał: „Nie będziemy komentować wyrwanych z kontekstu materiałów, które miały zostać zhakowane lub skradzione z City Football Group, Manchesteru City i od osób z nimi związanych. Próba zaszkodzenia reputacji klubu jest zorganizowana i oczywista”.
UEFA nałożyła karę, którą później uchylono
W 2019 roku dochodzenia w sprawie klubu rozpoczęły UEFA i Premier League. W lutym 2020 roku UEFA wykluczyła Manchester City z Ligi Mistrzów na dwa sezony i nałożyła na niego 30 mln euro grzywny, uznając klub za winny poważnych naruszeń swoich przepisów.
City odwołało się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). Dwóch z trzech arbitrów uznało większość zarzutów za nieudowodnione lub przedawnione. Zakaz gry w europejskich rozgrywkach został uchylony, a grzywnę zmniejszono do 10 mln euro za brak współpracy z UEFA. Prawnicy klubu argumentowali, że City nie powinno być zmuszane do komentowania informacji zawartych w wiadomościach, które miały zostać skradzione.
W kwietniu 2022 roku „Der Spiegel” opublikował umowy Manciniego oraz kolejne doniesienia dotyczące płatności za prawa do wizerunku byłego kapitana City, Yayi Touré. Artykuły opisywały też umowę Abu Dhabi United Group z firmą offshore należącą do ówczesnego agenta piłkarza.
Premier League przedstawiła zarzuty
W lutym 2023 roku Premier League poinformowała o postawieniu Manchesterowi City 115 zarzutów. Później liga skorygowała ich liczbę do 130. Obejmowały one między innymi zarzuty dotyczące nieprzekazywania dokładnych i aktualnych informacji finansowych oraz nieprzedstawiania prawidłowych danych o wynagrodzeniach piłkarzy i menedżerów. Miały dotyczyć okresu od 2009 do 2018 roku.
Wśród zarzutów znalazło się także pięć dotyczących naruszenia przepisów UEFA, w tym zasad finansowego fair play, oraz siedem związanych z regulacjami Premier League dotyczącymi zysków i stabilności finansowej. Kolejne 35 dotyczyło braku współpracy z ligą w trakcie dochodzenia prowadzonego w latach 2018–2023.
Najpoważniejsze oskarżenia dotyczyły zawyżania wartości umów sponsorskich oraz dokonywania za pośrednictwem podmiotów trzecich płatności dla piłkarzy i trenerów, które miały uzupełniać ich wynagrodzenia. W przeciwieństwie do postępowania UEFA w sprawie zarzutów Premier League nie obowiązywał termin przedawnienia.
Spór o przepisy dotyczące sponsorów
W czerwcu ubiegłego roku, gdy dochodzenie wciąż trwało, Manchester City pozwał Premier League w związku z zasadami dotyczącymi umów sponsorskich z podmiotami powiązanymi z właścicielami klubów. Przepisy zaostrzono po przejęciu Newcastle przez saudyjskich właścicieli. Bezpośrednim powodem działania City miało być zablokowanie proponowanej przez klub nowej umowy z Etihad Airways.
City określiło regulacje dotyczące transakcji z podmiotami powiązanymi jako „tyranię większości” i zarzuciło ugruntowanym klubom próbę ochrony własnej pozycji. Trybunał orzekł na korzyść Manchesteru City, uznając, że przepisy obowiązujące w latach 2021–2024 były niezgodne z prawem i nieważne. Liga oraz kluby, w tym samo City, miały ponieść koszty prawne sięgające dziesiątek milionów funtów. Nowe przepisy zastępujące zakwestionowane regulacje również stały się przedmiotem sporu.
Postępowanie dotyczące zarzutów finansowych rozpoczęło się we wrześniu ubiegłego roku w Międzynarodowym Centrum Rozstrzygania Sporów w Londynie. W piątek 25 września 2026 roku ogłoszono, że Manchester City został uznany za winny 114 naruszeń. Klub ma złożyć odwołanie, co może wydłużyć oczekiwanie na ostateczne rozstrzygnięcie i ogłoszenie ewentualnych sankcji.



