Manchester City stadion 5
Shutterstock/stefanodeang

Niezależna komisja uznała Manchester City za winnego naruszenia 114 z 115 zarzutów dotyczących złamania finansowych regulacji Premier League. Klub ma odwołać się od decyzji, a wymiar ewentualnej kary nie został jeszcze ustalony.

Sprawa dotyczy dziewięciu sezonów

Zarzuty obejmują okres od sezonu 2009/10 do 2017/18. Dotyczą między innymi nieprzekazywania dokładnych informacji finansowych, nieprawidłowych danych o wynagrodzeniach piłkarzy i trenerów, naruszenia przepisów finansowych UEFA oraz zasad zrównoważonego rozwoju finansowego. Manchesterowi City zarzucono także brak współpracy z władzami Premier League podczas dochodzenia.

Przedstawiciele klubu od lat zaprzeczają wszystkim zarzutom i utrzymują, że dysponują dowodami potwierdzającymi jego stanowisko. Werdykt wydała niezależna komisja, która rozpatrywała sprawę rozpoczętą po postawieniu zarzutów w lutym 2023 roku.

Nie ustalono jeszcze kary

Przesłuchania przed komisją trwały 12 tygodni i zakończyły się w grudniu 2024 roku. Na decyzję trzeba było czekać blisko dwa lata. Nadal nie wiadomo, jaka kara może zostać nałożona na klub – rozważane możliwości obejmują między innymi odjęcie punktów, grzywnę, zakaz transferowy lub spadek do niższej ligi.

Najsurowsze scenariusze, w tym relegacja, są uznawane za mało prawdopodobne. Po ogłoszeniu kary Manchester City będzie mógł skorzystać z prawa do odwołania. Klub ma również zaskarżyć wydany werdykt.