Liverpool i Manchester City remisują 0:0 w emocjonującym spotkaniu szóstej kolejki Premier League. Mecz na Anfield jest pierwszym starciem obu zespołów od 2015 roku, w którym na ławkach trenerskich nie ma ani Jürgena Kloppa, ani Pepa Guardioli.
Wielkie emocje na Anfield
Rywalizacja Liverpoolu z Manchesterem City w ostatnich latach stała się jednym z najbardziej charakterystycznych pojedynków w lidze. Tym razem dodatkowego napięcia dodaje fakt, że to pierwszy mecz „The Citizens” po decyzji komisji uznającej klub za winny poważnych naruszeń finansowych. Na Anfield można się spodziewać wyjątkowo wrogiej atmosfery.
Manchester City jako jedyny zespół rozpoczął sezon od pięciu zwycięstw. Liverpool pozostaje niepokonany pod wodzą Andoniego Iraoli i wygrał cztery z pięciu ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach. W poprzednim sezonie drużyna prowadzona przez Arne Slota przegrała wszystkie trzy mecze z Manchesterem City.
Zmiany w składach obu drużyn
Iraola nie mógł skorzystać z Cody’ego Gakpo i Alexandra Isaka, którzy doznali kontuzji podczas przerwy reprezentacyjnej. W ataku od pierwszej minuty wystąpił młody Lewis Koumas, dla którego był to pierwszy mecz w podstawowym składzie w Premier League. Na prawym skrzydle zagrał Victor Muñoz, a na lewym Bradley Barcola. Dominik Szoboszlai nie znalazł się w kadrze, a jego miejsce zajął Ryan Gravenberch.
Enzo Maresca dokonał jednej zmiany w porównaniu z poprzednim ligowym spotkaniem Manchesteru City. Na lewej obronie wystąpił Nico O’Reilly, zastępując Joško Gvardiola. Erling Haaland był gotowy do gry i rozpoczął mecz w ataku, natomiast Phil Foden pauzował za kartki.
Manchester City rozpoczął mecz w składzie: Gianluigi Donnarumma – Matheus Nunes, Rúben Dias, Marc Guéhi, Nico O’Reilly – Elliot Anderson, Enzo Fernández – Iliman Ndiaye, Rayan Cherki, Antoine Semenyo – Erling Haaland.
Na ławce rezerwowych znaleźli się: Gerónimo Rulli, Mateo Kovačić, Jérémy Doku, Vitor Reis, Joško Gvardiol, Ayyoub Bouaddi, Divine Mukasa, Abdukodir Khusanov i Rico Lewis.
It’s good to be back 👋 @Expedia https://t.co/9DEMoL0yqn
– Liverpool FC (@LFC) October 11, 2026



