Manchester City stadion 1
Shutterstock/stefanodeang

Były bramkarz Manchesteru City Joe Hart stanął w obronie władz klubu po tym, jak niezależna komisja uznała go za winny 114 z 115 zarzucanych naruszeń finansowych. Angielski zespół wciąż może zostać ukarany.

Manchester City czeka na decyzję w sprawie możliwych kar

Zarzuty dotyczą naruszenia zasad finansowych Premier League w latach 2009–2018. Wśród rozważanych sankcji są grzywna, odjęcie punktów, odebranie tytułów, a nawet relegacja do Championship.

Prezes Manchesteru City Khaldoon Al-Mubarak podkreślił, że postępowanie Premier League jeszcze się nie zakończyło. Zapewnił również, że klub pozostaje zdeterminowany, by dowieść swojej niewinności. Hart wyraził zaufanie do władz zespołu.

„Słyszałem, jak wszyscy zagłębiali się w każdy wątek i każdą dyskusję. Szczerze mówiąc, nie mam powodu, by nie ufać Khaldoonowi. To, co powiedział, mi wystarcza. Podobał mi się sposób, w jaki mówił. Podobał mi się jego list, bo napisała go osoba, której zależy na klubie” – powiedział Hart.

Hart wspomina sukcesy z Manchesterem City

Były bramkarz zaznaczył, że zamieszanie wokół klubu nie zmienia jego dumy z osiągnięć w Manchesterze City. „Jestem bardzo dumny z tego, co osiągnąłem, z tego, co zrobiłem z Manchesterem City, i z tego, co zdobyliśmy jako zespół. To się nie zmieni” – stwierdził.

„Wychodziłem na boisko i tam rozstrzygałem sprawy. Wygrywałem, przegrywałem, remisowałem, podawałem rękę rywalom i schodziłem z murawy. Wiem, co zrobiłem, wiem, co zrobiliśmy, i wiem, jak do tego doszło. Nie było żadnego poczucia, że knujemy czy prowadzimy jakieś intrygi” – dodał.

Hart był zawodnikiem Manchesteru City w latach 2006–2018, z przerwami na wypożyczenia do innych klubów. Zdobył z zespołem sześć trofeów, w tym dwa tytuły mistrza Anglii – w sezonach 2011/12 i 2013/14.