Iliman Ndiaye przyznał, że decyzja o transferze do Manchesteru City była dla niego oczywista. Napastnik, który dołączył do „The Citizens” z Evertonu tuż przed zamknięciem okna transferowego, odrzucił możliwość przeprowadzki do Tottenhamu.
Manchester City był priorytetem Ndiaye
Transfer Ndiaye do Manchesteru City został sfinalizowany zaledwie kilka godzin przed końcem letniego okna transferowego. Wcześniej Everton miał zaakceptować ofertę Tottenhamu za reprezentanta Senegalu, lecz zawodnik ostatecznie obrał inny kierunek.
– Nie było stresu ani paniki. Zawsze mówiłem, że niezależnie od tego, co się wydarzy, Bóg decyduje o twojej przyszłości i wszystko jest zapisane. Byłem cierpliwy, a kiedy pojawiło się City… byłem bardzo podekscytowany – powiedział Ndiaye.
Nowy gracz „Obywateli” podkreślił również, że ceni Enzo Marescę. Po otrzymaniu telefonu nie miał wątpliwości, gdzie chce kontynuować karierę.
„Kiedy dzwoni Manchester City, nie odmawiasz”
Zapytany o to, czy był blisko transferu do Tottenhamu, Ndiaye jasno zaznaczył, że jego pierwszym wyborem od początku był Manchester City.
– Dla mnie zawsze miało to być City. Chciałem grać w Lidze Mistrzów i w jednym z najlepszych klubów na świecie. Nie mówię, że Tottenham nim nie jest, ale kiedy dzwoni Manchester City, nie mówisz „nie” – stwierdził napastnik.
Ndiaye dodał, że był to dla niego bardzo udany tydzień, zwieńczony zwycięstwem. Teraz będzie walczył o miejsce w składzie Manchesteru City i występy w najważniejszych rozgrywkach klubowych w Europie.
Iliman Ndiaye: „I was just being patient [during the summer transfer window] and when City came through I was buzzing. It was always going to be City.
„I wanted #UCL and playing at one of the best teams in the world. I’m not saying Tottenham is not, but when Manchester City… pic.twitter.com/NvIrJakNe4
– City Xtra (@City_Xtra) September 6, 2026



