Pep Guardiola
fot. www.mancity.com

Szkoleniowiec Manchesteru City, Pep Guardiola nie obwiniał dwóch głównych decyzji sędziowskich (czerwona kartka dla Aymerica Laporte i nieuznany gol Gabriela Jesusa) za przyczyny porażki jego zespołu w sobotnim meczu Premier League z Crystal Palace.

Pomimo gry w dziesiątkę, Manchester City dominował przez większość drugiej połowy i chociaż nie był w stanie zamienić swojej dominacji w bramki, Guardiola był zadowolony z występu swoich piłkarzy.

– Być może to była żółta, być może czerwona kartka. Wszystko zależy od sędziego i tego, co myśli. Nieuznana bramka? Jestem w stanie uwierzyć, że sędzia liniowy rzeczywiście wypatrzył spalonego – powiedział Guardiola o sytuacji związanej z czerwoną kartką dla Laporte oraz nieuznanym golem Gabriela Jesusa.

– Nie przegraliśmy z tego powodu. Straciliśmy pierwszego gola i nie zdołaliśmy strzelić gola na wagę wyrównania. Potem byliśmy naprawdę dobrzy i przez 25-30 minut drugiej połowy wyglądało to bardzo dobrze.

– Mimo wszystko kiedy grasz 50 minut 10 przeciwko 11, jest naprawdę ciężko. Gracze pokazali charakter i próbowali, ale niestety wiele, wiele rzeczy poszło nie tak jak oczekiwaliśmy i przegraliśmy.

Źródło: www.mancity.com