Erling Haaland 2 | Manchester City 2024
Shutterstock/lev radin

Manchester City pokonał Liverpool 3:0 na wyjeździe, a Erling Haaland podkreślił, że zespół wykazał się charakterem i odpornością psychiczną. Napastnik opowiedział również o swoim golu oraz pochwalił Eliotta Andersona.

Haaland docenił charakter zespołu

Norweg przyznał, że zwycięstwo na Anfield ma szczególne znaczenie dla piłkarzy i kibiców Manchesteru City. Zwrócił uwagę, że gra na stadionie Liverpoolu jest trudna, a oba zespoły mierzyły się z wymagającymi warunkami w czasach Pepa Guardioli i Jürgena Kloppa.

„Dla każdego w Manchesterze City i każdego kibica to wspaniały moment, który zostanie z nami na długo. Było ciężko, ale pokazaliśmy niesamowity charakter – od obrony po atak. Jestem bardzo dumny z całej drużyny. Zawsze trudno tu przyjechać, potwierdzają to statystyki. W czasach Pepa i Kloppa mecze obu zespołów zawsze były wymagające” – powiedział Haaland.

Napastnik zaznaczył, że ważne jest zachowanie spokoju i skupienie się na elementach, na które drużyna ma wpływ. „Musimy być silni psychicznie, trzymać się razem i robić to, co możemy kontrolować: grać dobrą piłkę i wspólnie walczyć. To jedyne, co możemy zrobić” – dodał.

Pochwały dla Eliotta Andersona

Haaland wyróżnił także Eliotta Andersona, który – jego zdaniem – ponownie przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Wspomniał również o wcześniejszym występie zespołu w dziesiątkę na Old Trafford.

„Kiedy myślę o charakterze pokazanym podczas gry w dziesięciu na Old Trafford, pierwszą osobą, która przychodzi mi do głowy, jest Elliott. Dzisiaj znów przejął kontrolę nad meczem. Podejmował walkę i robił to, co musieliśmy zrobić. To znakomity piłkarz” – ocenił Norweg.

Haaland wyjaśnił, że przed zdobyciem bramki zmarnował dobrą okazję, dlatego musiał skupić się na wykorzystaniu kolejnej szansy. „Chwilę wcześniej nie wykorzystałem świetnej okazji, więc musiałem skoncentrować się na tym, by dostać następną. Pojawiła się i ją wykorzystałem. Jestem dumny, że mam już trzy gole na Anfield, bo nie zdarza się to często” – powiedział.

„Chcemy po prostu wygrywać mecze”

Napastnik odniósł się również do obecności na trybunach swojego ojca, Alf-Inge Haalanda. Przyznał, że próbował go wypatrzyć, ale nie zdołał go dostrzec. Dodał, że kibice Manchesteru City świetnie się bawili, podobnie jak w poprzednim roku, i zapowiedział, że wyśle ojcu wiadomość.

„Chcemy po prostu wygrywać mecze. To takie proste: prezentować odpowiedni poziom, grać dobrą piłkę i zwyciężać. To była walka mentalna. Po przerwie reprezentacyjnej powrót do gry nigdy nie jest łatwy. Jestem dumny, że potrafiliśmy trzymać się razem – jesteśmy bardzo silni psychicznie. Przed nami jeszcze wiele spotkań, więc musimy odpocząć i ruszyć dalej” – zakończył Haaland.