Erling Haaland i Oscar Bobb | Manchester City 2024
Shutterstock/lev radin

Erling Haaland znakomicie rozpoczął sezon Premier League, strzelając trzy gole w pierwszych trzech spotkaniach Manchesteru City. Norweg przyznaje jednak, że brak pełnej przerwy po mundialu może odbić się na jego dyspozycji w dalszej części rozgrywek.

Haaland martwi się skutkami intensywnego lata

26-letni napastnik Manchesteru City latem poprowadził reprezentację Norwegii do ćwierćfinału mistrzostw świata. Z tego powodu nie uczestniczył w pełnym okresie przygotowawczym swojego klubu przed startem nowej kampanii.

Choć Haaland od początku sezonu imponuje skutecznością, sam zdaje sobie sprawę, że fizyczne i psychiczne konsekwencje napiętego terminarza mogą pojawić się później. Norweg po raz pierwszy w karierze znalazł się w sytuacji, w której po mundialu niemal od razu musiał wrócić do klubowej rywalizacji.

– Nowy sezon już się zaczął, a ja nawet nie miałem okresu przygotowawczego. Zwykle go mam, ale tym razem nie było go wcale. Fizycznie odczuję to w pewnym momencie – nawet jeśli uda się uniknąć kontuzji, trzeba też zachować mocną psychikę, a to nie jest łatwe – powiedział Haaland w materiale opublikowanym na swoim kanale YouTube.

– Powinniśmy czuć potrzebę powrotu do futbolu, ale jej nie mamy, ponieważ przy liczbie meczów i długości sezonu prawie nie ma czasu na odpoczynek. Nie narzekam, bo to pozytywne, że możemy grać w piłkę przez cały rok i z tego żyć. Czasami jednak również potrzebujemy przerwy – dodał snajper.

Rąbanie drewna sposobem na spokój

Haaland zdradził także, że w wolnych chwilach szuka wyciszenia w starej chatce, gdzie rąbie drewno, rozpala ogień i odcina się od codziennego futbolowego zgiełku. Jak podkreśla, ten rytuał pozwala mu uporządkować myśli i odzyskać wewnętrzny spokój.

– Tutaj dzieje się magia. Rąbię drewno, rozpalam ogień i cieszę się ciszą. Ludzie myślą, że żartuję, ale robię to odkąd pamiętam, jeszcze od naszych wyjazdów w norweskie góry. Widok ognia daje mi czysty spokój – wyjaśnił zawodnik Manchesteru City.

Napastnik wspomniał również o lekcji, którą otrzymał od ojca. Według Haalanda jedno drzewo ogrzewa człowieka wielokrotnie: podczas ścinania, rąbania, suszenia, przenoszenia do domu oraz w chwili, gdy trafia do kominka.

Maresca zapowiada rotacje i dbałość o regenerację

Trener Manchesteru City Enzo Maresca przyznał przed wyjazdowym meczem z Porto w fazie ligowej Ligi Mistrzów, że odpowiednie zarządzanie minutami zawodników będzie jednym z kluczowych elementów sezonu.

– Nie jest łatwo Erlingowi ani większości piłkarzy stale grać dla klubu i reprezentacji. Myślę, że w pewnym momencie właściwe jest danie im odpoczynku. Może chodzić o jeden mecz albo tydzień. Wszystko zależy od etapu sezonu – stwierdził włoski szkoleniowiec.

Maresca chce również tworzyć lepszą atmosferę podczas treningów, dlatego wprowadził muzykę na zajęciach Manchesteru City. Podobne rozwiązanie stosował wcześniej w Leicester City i Chelsea.

Przed spotkaniem z Porto pod znakiem zapytania stoi sytuacja kadrowa zespołu. Nico O’Reilly zmaga się z problemami z plecami, natomiast Jérémy Doku odczuwa skutki urazu łydki. Maresca podkreślił jednocześnie, że Porto to bardzo wymagający rywal, mający wyraźny styl gry i agresywnie pressujący zarówno z piłką, jak i bez niej.