Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Obraz meczu w pierwszej połowie przypominał do złudzenia większość spotkań z udziałem urzędujących mistrzów Anglii. Przewaga w posiadaniu piłki, zdominowanie środka pola i nieustannie przeprowadzane ataki na bramkę gości zdominowały pierwsze 45 minut. Ciągły napór na bramkę Guaita przyniósł efekty już po pierwszym kwadransie.  

W 15 minucie długim prostopadłym podaniem z własnej połowy rozgrywający znakomitą partię Kevin De Bruyne obsłużył wybiegającego na pozycję Raheema Sterlinga. Anglik wykonał krótki sprint, po którym z prawego narożnika pola karnego strzałem z pełnego biegu pod poprzeczkę umieścił piłkę w bramce Orłów.

Po objęciu prowadzenia Obywatele spuścili nieco z tonu, nie pozwalając przy tym gospodarzom na zbyt wiele. Mimo jeszcze kilku dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku, trafienie Sterlinga z 15 minuty było jedynym, jakie dane nam było obejrzeć w pierwszej odsłonie tego spotkania.

Nie licząc zmiany w 22. Minucie w Crystal Palace podyktowanej urazem Jeffreya Schluppa, na drugie 45 minut obie drużyny wyszły bez personalnych zmian. Obraz gry na początku drugiej połowie również nie uległ zmianie. Podopieczni Pepa Guardioli kontrolowali spotkanie, stwarzając raz po raz niebezpieczne sytuacje w polu karnym The Eagles. Jedna z nich w 63 minucie zakończyła się drugą bramką dla Obywateli. Strzał czy też podanie z narożnika oznaczającego 16 metr oddał Leroy Sane, a lot piłki zmierzającej obok bramki przytomnie przeciął Raheem Sterling, pokonując z bliskiej odległości goalkeepera Londyńczyków.

Typowa walka o ligowe punkty przebiegała całkowicie pod dyktando drużyny z niebieskiej części Manchesteru. Im bliżej końca spotkania Obywatele coraz bardziej oszczędzali siły i gdy wydawało się, że spokojnie dowiozą do końca w pełni zasłużone zwycięstwo, rzut wolny z linii pola karnego Citizens płaskim strzałem po ziemi w prawy róg bramki strzeżonej przez Edersona zamienił na bramkę Milivojevic.

W obliczu niespodziewanej straty punktów goście jeszcze raz poderwali się do walki. Piłkę na własnej połowie odzyskał Kevin DeBruyne, podał do ustawiającego się w szesnastce Palce Gabriela Jesusa, który nie zmarnował okazji i strzałem w długi róg bramki pokonał bramkarza gospodarzy, ustalając tym samy końcowy wynik spotkania. Jak pokazały powtórki, w chwili podania Brazylijczyk znajdował się na minimalnej pozycji spalonej, czego nie zauważył sędzia stojący na linii bocznej boiska.

Bramki: 81. Milivojević – 15. Sterling (De Bruyne), 63. Sterling (Sané), 90. Jesus (De Bruyne)

Crystal Palace F.C.: Guaita, Wan-Bissaka, Dann, Kelly, van Aanholt, Townsend (77. Meyer), Milivojević (C), McArthur (85. Sako), Schlupp (22. Kouyaté), Zaha, Ch. Benteke. 
Rezerwowi: Hennessey – J. Ward, Kouyaté, Meyer, Sako, J. Ayew, Batshuayi.


Manchester City F.C.: Ederson, Walker, Kompany (C), Laporte, Mendy, De Bruyne, Gündoğan, D. Silva (65. B. Silva), Sterling, Agüero (75. Jesus), Sané (87. Stones). 
Rezerwowi: Muric, Danilo, Stones, B. Silva, Mahrez, Otamendi, Jesus.