Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

O tym, że w lidze Mistrzów nie ma łatwych przeciwników mogli się dzisiaj przekonać podopieczni Pepa Guardioli. Mimo przygniatającej przewagi i kilku dogodnych sytuacji do strzelenia bramki Obywatele długo męczyli się z debiutującym w Champions League TSG 1899 Hoffenheim.

Już w pierwszej minucie spotkania nieuwaga defensorów The Citizens skończyła się stratą bramki. W prawdzie na wyrównanie nie musieliśmy długo czekać, bo jedynie 8 minut, ale potem zaczęło się przysłowiowe „waleniem głowom w mur”. Optyczna przewaga nie przekładała się na bramki.

Zbawienna dla Obywateli okazała się dopiero 87 minuty, kiedy to niezawodny David Silva wpakował piłkę do bramki obok rozpaczliwie interweniującego goalkeepera gospodarzy.

Manchester City wywozi z Hoffenheim ciężko wywalczone 3 punkty i po porażce w pierwszym spotkaniu z Olympique Lyon wraca do gry.

Spotkania na Rhein- Neckar Arenie nie będzie miło wspominał Ilkay Gündogan. Reprezentant Niemiec doznał kontuzji i 75 minucie meczu musiał opuścić plac gry.

TSG 1899 Hoffenheim: Baumann (C) – Akpoguma, Hoogma, S. Posch – Grillitsch (82 Bittencourt) – Kadeřábek, Demirbay, Brenet –  Szalai (54. Kramarić), Joelinton, Belfodil.

Rezerwowi: Kobel – Bittencourt, Kramarić, Grifo, Nelson, Hack.

Manchester City F.C.: Ederson – Walker, Kompany (C), Laporte, Otamendi (64. Stones) – Gündoğan (68. B. Silva), Fernandinho, D. Silva – Sané, Agüero, Sterling (75. Mahrez).

Rezerwowi: Muric – Danilo, Stones, Zinčenko, Jesus, Mahrez, B. Silva.

Sędziowie: Damir Skomina – Jure Praprotnik, Robert Vukan

Bramki:

1‘ Ishak Belfodil

8‘ Sergio Agüero

87‘ David Silva

Żółte kartki:

City: Otamendi, Fernandinho, Walker, D. Silva, Aguero

TSG: Demirbay