Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Z całej Anglii docierają do nas informacje, operacja przenosin Aymerica Laporte na Etihad była już na ostatniej prostej. Biorąc pod uwagę wszystkie związane z tym symptomy, oficjalny komunikat klubu powinien ujrzeć światło dzienne na dniach.

23-letni obrońca nie został w ogóle włączony do składu na mecz z Eibarem, co przez piłkarskie środowisko zostało zinterpretowane dość jednoznacznie, choć trener Athleticu Bilbao zaprzecza, jakoby istniało jakiekolwiek porozumienie z Manchesterem City w kwestii transferu.

– Taką podjąłem dezycję – stwierdził chimerycznie Jose Angel Ziganda- Rozmawiałem z nim na temat jego dyspozycji fizycznej i stwierdziłem, że nie jest ona najlepsza.

– Nie był wystarczająco zrelaksowany i wyspany przed meczem. To był bardzo pracowity tydzień.

– Zobaczymy, czy ta szybko rozprzestrzeniająca się plotka znajdzie swoje potwierdzenie w rzeczywistości. Aymeric nie mówił mi nic na temat tego, że przechodzi do Manchesteru City.

Laporte dał jednak ostatnio sporo powodów do spekulacji na temat swojego odejścia z klubu, lajkując tweety, w których kibice baskijskiego klubu dziękowali mu za grę dla Athleticu i życzyli powodzenia w nowej drużynie.

Marca podaje, że zawodnik przeszedł już wstępne badania lekarskie w dzisiejsze przedpołudnie, pojawiając się na boisku treningowym, mimo iż, reszta drużyny miała dzisiaj dzień wolny.

Pep Guardiola nie był zbyt chętny do wchodzenia w polemikę z dziennikarzami na temat transferu Laporte’a, podkreślając, że Francuz wciąż jest jeszcze zawodnikiem Athleticu Bilbao.

– On wciąż jest zawodnikiem Athleticu– stwierdził Pep.

– Nie będę rozmawiał o zawodnikach, którymi w przeszłości interesował się Manchester City. Zarówno w sytuacji gdy do transferu doszło, jak i wtedy gdy operacja kończyła się niepowodzeniem, widzicie kto jest a kto nie jest w klubie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj