Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Po porażce z Arsenalem jednym z najbardziej zawiedzionych i sfrustrowanych zawodników Obywateli był Yaya Toure. Iworyjczyk był bardzo niezadowolony z pracy sędziów i stwierdził nawet, że najlepiej gdyby derby Manchesteru zostały rozegrane bez ich udziału.

Młodszego z braci Toure najbardziej zdenerwowała decyzja sędziego o nieuznaniu prawidłowo zdobytej przez Raheema Sterlinga bramki. Zdaniem arbitra wrzucona przez Leroya Sane w pole karne piłka zdążyła już wcześniej opuścić boisko.

Nie po raz pierwszy w tym sezonie Manchester City został skrzywdzony przez sędziego, a jeśli dodamy do tego fakt, że najczęściej ma to miejsce w tych „ważnych” meczach to ciężko jest się dziwić takiej reakcji Yaya Toure.

– Myślę, że sędziowie muszą przestać postępować w ten sposób-mówi Iworyjczyk.- Jestem bardzo rozczarowany. To nie pierwszy raz zresztą, takich przypadków było w tym sezonie wiele.

– Kiedy zaczynamy poruszać kwestię pracy arbitrów to ludzie stwierdzają, że narzekamy, jednak kiedy spojrzymy na statystyki, ich decyzje są rozczarowujące.

W kontekście nadchodzącego meczu z Manchesterem United, Toure zaproponował rozwiązanie problemu.

– Może w czwartek dostaniemy na mecz lepszego arbitra, albo zagramy bez niego, nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu.

Zdaniem Iworyjczyka sędzia podjął błędną decyzję nie tylko przy bramce Sterlinga, ale także pomylił się nie dyktując rzutu karnego dla The Citizens po starciu Alexa Oxlade-Chamberlaina z Sergio Aguero. Zapytany o to czy piłka wrzucona przez Sane została w boisku odpowiedział- Zdecydowanie, ale należał się nam także rzut karny i kilka innych sytuacji było źle ocenionych. Co my jednak możemy zrobić?

– Jeśli będziemy zbyt wiele mówić o decyzjach sędziów, FA nas ukarze. Myślę, że powinienem się przespać, odpocząć i zapomnieć o tym meczu.