Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Yaya Toure wraz z końcem sezonu wypełni swój kontrakt z Manchesterem City i nic nie wskazuje na to, aby doszło do jego przedłużenia.

Pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej zawodnik ma jednak nadzieje, że za nim wypełni swoją umowę z klubem z Etihad Stadium, zdoła wznieść w górę Puchar Ligi Mistrzów.

Doświadczony piłkarz uważa, że ofensywny styl gry City, może pomóc w osiągnięciu tego założenia.

– Możemy wygrać Ligę Mistrzów, ponieważ sposób, ponieważ pod wodzą Pepa Guardioli gramy bardzo otwarty futbol i chcemy zdominować przeciwnika.

– Jeśli każdy z nas skupi się na swoim celu, możemy to zrobić. Stwarzamy sporo szans i zdobywa bramki.

– Jeśli weźmiesz pod uwagę, ile stwarzamy sytuacji i wyobrazisz sobie, że część z nich zamienialibyśmy na gola – myślę, że możemy to zrobić. Tu chodzi o zaufanie i pewność siebie – jeśli strzelamy gole, mamy duże szanse.

– Przyszedłem tutaj, aby tworzyć historię i być częścią tego klubu. Byłem w Barcelonie i wygrywałem tam trofea, ale trudno powiedzieć, że byłem tam kluczową postacią.

– Kiedy ktoś zapyta, o sukcesy Manchesteru City, zapyta też o człowieka, który osiągnął te wszystkie rzeczy. Kiedy zobaczy tam moje nazwisko, będzie to coś wielkiego.