Ferran Torres
fot. www.mancity.com

Skrzydłowy Manchesteru City, Ferran Torres stwierdził, że w dalszym ciągu ciężko mu uwierzyć, że udało mu się zdobyć z zespołem Obywateli tytuł mistrza Anglii w swoim pierwszym sezonie na Wyspach Brytyjskich.

21-latek, który trafił do klubu z Etihad Stadium z Valencii, w obecnym sezonie strzelił 10 goli w 33 występach dla Manchesteru City we wszystkich rozgrywkach.

– Na początku nie mogłem uwierzyć w to, że zostaliśmy mistrzami, ponieważ to mój pierwszy rok w Anglii – powiedział Ferran Torres.

– Wygranie Premier League to coś, o czym marzy każdy gracz. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi, ja i moja rodzina.

– Odpoczywałem w domu i oglądałem mecz Manchesteru United. Kiedy zwyciężyło Leciester, moja radość było nie do opisania. Potem zacząłem otrzymywać wiadomości na WhatsAppie od wszystkich.

– To wiele znaczy, zwłaszcza w moim pierwszym roku w Anglii, ale chcę skupić się na kolejnych celach, bo na horyzoncie zbliża się finał Ligi Mistrzów. Musimy cieszyć się chwilą, ale także skupić się na tym, co dalej.

– Mistrzostwo to wynik naszej ciężkiej pracy przez cały sezon. Najpierw zwycięzyliśmy w Pucharze Carabao, a teraz w Premier League. Teraz przygotowujemy się do finału w Portugalii.

– To był dla mnie rok nauki. Myślę, że zespół będzie miał za sobą wspaniały sezon na bardzo wysokim poziomie. Nie zaczęliśmy zbyt dobrze, ale po kilku miesiącach po prostu wystrzeliliśmy. Ostatecznie udało nam się osiągnąć nasze cele.

Źródło: www.mancity.com