Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Zgodnie z przedmeczowymi obietnicami Pepa Guardioli, Manchester City w pierwszym spotkaniu eliminacji Ligi Mistrzów ze Steauą Bukareszt postarał się o bramkową zaliczkę. Obywatele strzelili na wyjeździe pięć goli, a mogło być ich nawet więcej, gdyby nie dwa niewykorzystane rzuty karne. Podopieczni Pepa Guardioli pokazali futbol, który pozwala myśleć o udanej jesieni w Champions League.

The Citizens mecz zaczęli dość nerwowo i przez pierwsze pięć minut pozwolili pograć gospodarzom. W 3. minucie groźny strzał oddał Stanciu (piłka przeleciała kilka metrów obok słupka). W 6. minucie goście przejęli inicjatywę (której praktycznie nie oddali już do końca) i zrewanżowali się uderzeniem Nolito z dystansu. Prawdziwą szansę na objęcie prowadzenia mieli jednak minutę później, kiedy w polu karnym Steauy faulowany był Raheem Sterling i sędzia wskazał na jedenasty metr. Mogliśmy spodziewać się powtórki z meczu z Sunderlandem, jednak bramkarz wicemistrza Rumunii wyczuł intencje Sergio Aguero, a Nolito z dobitki uderzył w poprzeczkę. Podopieczni Pepa Guardioli ustalili wynik na 1:0 pięć minut później. Sterling czujnie wykorzystał błąd piłkarza Steauy, wymanewrował obronę i podał do Silvy, który strzałem na dalszy słupek dał Obywatelom prowadzenie. Zespół z Manchesteru grał coraz odważniej, co w 20. minucie przyniosło… kolejny rzut karny (w jedenastce gospodarzy padł Kolarov). Niestety, Kun Aguero przeżył deja vu, tyle, że tym razem przestrzelił nad poprzeczką (tym samym nie wykorzystał czwartego z ostatnich pięciu karnych w europejskich pucharach). Argentyńczyk zrehabilitował się pod koniec pierwszej połowy, kiedy wykorzystał podanie od Raheema Sterlinga i pokonał Nitę, dzięki czemu City schodziło do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.

Ekipa z Eastlands nie zwalniała tempa i zaraz po przerwie podwyższyła wynik na 3:0. Debiutanckiego gola w koszulce City zdobył Nolito. Warto odnotować, że Hiszpanowi idealnie dograł Kevin De Bruyne. Potem piłkarze City dominowali, ale swój dzień miał golkiper Steauy. Piłka znalazła jednak drogę do bramki gospodarzy w 78. minucie, kiedy po ładnym, dwójkowym rozegraniu z Nolito, drugie trafienie w spotkaniu zanotował Aguero. Argentyński snajper nie zakończył jeszcze strzelania i  w 89. minucie skompletował hat-tricka. Był to już dziesiąty gol Kuna w ostatnich dziewięciu meczach (wszystkie rozgrywki).

Rewanż w najbliższą środę na City of Manchester Stadium.  

Steaua Bukareszt-Manchester City 0:5 (0:2)

12’ Silva (asysta: Sterling)
41’ Aguero (asysta: Sterling)
49’ Nolito (asysta: De Bruyne)
78’ Aguero (asysta: Nolito)
89’ Aguero (asysta: Fernandinho)

Steaua Bukareszt: Nita, Enache, Tamas, Tosca, Momcilovic, Achim (45’Tudorie), Muniru (67’Popescu), Popa, Stanciu, Hamroun, Golubovic (45’Bourceanu)

Manchester City: Caballero, Zabaleta (69’ Sagna), Otamendi, Stones, Kolarov (74’ Clichy), Fernandinho, De Bruyne (79’ Fernando), Silva, Nolito, Sterling, Aguero

Żółte kartki: Zabaleta, Kolarov (City), Tudorie, Tosca, Tamas (Steaua)