Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Przed jutrzejszym meczem trzeciej rundy FA Cup z Burnley, Pep Guardiola zapewnił, że wystawi najmocniejszy możliwy skład. Z drugiej strony Katalończyk nie ukrywał jednak, że Obywatele podejmą zespół Seana Dyche’a osłabieni kontuzjami, co jak zauważył, w znacznej mierze wynika z dużego nagromadzenia meczów w angielskiej piłce. 

– Mamy zamiar zagrać najmocniejszym możliwym składem.

– Terminarz jest jaki jest. Tak, jak powiedziałem po meczu z Watfordem, nie chodzi o grę w Święta czy o Boxing Day. Lubię to. Ale wszyscy lekarze i fizjoterapeuci świata powiedzą, że nie jesteś w stanie wrócić do pełni sił po 48 godzinach, w tak wymagających rozgrywkach.

– Wszyscy trenerzy wyrażają swoje opinie na wiele tematów. Zagramy jutro i jeśli terminarz mówi, że trzeba grać co dwa dni, będziemy grać.

Wyłączony z gry z powodu urazu dalej jest Vincent Kompany oraz przechodzący dłuższe rehabilitacje Gabriel Jesus, Benjamin Mendy i Phil Foden.

– Vincent nie jest dostępny. Podobnie jak Gabriel, Mendy i Phil Foden.

Pod znakiem zapytania stoi także występ Davida Silvy, który otrzymał urlop w związku z problemami po przedwczesnych narodzinach synka.

– Nie wiem, czy David będzie mógł zagrać. Mamy trening o 17, zobaczymy.

– Nie jest mi łatwo wyjaśnić, co czuje David. Wydał oświadczenie, wyjaśnił, co się stało, ja wolałbym o tym tutaj nie rozmawiać.

– Na boisku pokazuje, że jest w stanie o wszystkim na chwilę zapomnieć. To on decyduje, czy chce zostać tutaj czy wrócić do domu.

Na pytanie czy zdolny do gry w sobotę będzie Kyle Walker, który utykał, schodząc z boiska po spotkaniu z Watfordem, Guardiola powiedział:

– Zobaczymy później. Na tę chwilę, nie wiem.