Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Mecz z Evertonem po raz kolejny dobitnie pokazał, że największa bolączka The Citizens, czyli wykorzystywanie sytuacji bramkowych, może być ich zmorą także w tym sezonie.

W trakcie spotkania z The Toffees piłkarze Pepa Guardioli byli wyraźnie stroną dominującą, nawet podczas gry w 10, gdy czerwoną kartkę ujrzał Kyle Walker. Odzwierciedlają to także statystyki, które przemawiają na korzyść Obywateli. Niestety, znów nie miało to swojego przełożenia na wynik spotkania, który biorąc pod uwagę mistrzowskie aspiracje Manchesteru City był niekorzystny. Mecz z Evertonem dał jednak pomysł na rozwiązanie strzeleckiego problemu Aguero i spółki. Nazywa się on Raheem Sterling.

Eksperci są zgodni co do tego, że obraz gry Obywateli uległ zmianie po pojawieniu się w drugiej połowie na placu gry Raheema Sterlinga. Młody Anglik ożywił grę i wniósł do niej nutkę nieprzewidywalności, czego zdecydowanie brakowało np. Sergio Aguero. Sterling w meczu z Evertonem operował bliżej środka boiska, najczęściej zajmując pozycję typowej no.10. Zdaniem Pepa Guardioli, zmiana pozycji Anglika może być środkiem na problemy zespołu przed bramką przeciwnika.

– Rok temu w trakcie presezonu, Raheem grał niemal wyłącznie na skrzydle, zaś teraz począwszy od meczu z Realem Madryt gra bardziej jako numer 10, za napastnikiem– stwierdził Guardiola.

– Na tej pozycji jest bardzo groźny.

-Chciałbym żeby na razie operował bliżej środka boiska, gdyż dzięki temu skupia na sobie uwagę środkowych obrońców, a do tego gra niezwykle agresywnie na małej przestrzeni. To coś fantastycznego.

-Strzelił Evertonowi gola. W ostatnich czterech, bądź pięciu meczach strzela praktycznie za każdym razem.

-Mam nadzieję, że bramka przeciwko Evertonowi doda mu pewności siebie. Może sobie mówić: mam za zadanie strzelić gola. Chciałbym, żeby piłkarze, którzy odpowiedzialni są za zdobywanie bramek właśnie tak do tego podchodzili.

Pep mocno starał się o ściągnięcie w letnim okienku transferowym napastnika, który gwarantował by skutecznie wykorzystywanie sytuacji bramkowych. Głównymi faworytami Katalończyka byli Kylian Mbappe oraz Alexis Sanchez. W związku z kiepską skutecznością The Citizens w meczu z Evertonem, temat wzmocnienia ataku powrócił.

-Martwię się- oznajmił Pep.- Mamy zawodników, którzy potrafią strzelać gole.

– Nigdy nie zwątpię w Sergio Aguero oraz Gabriela Jesusa. Nawet Kevin de Bruyne potrafił zdobyć od 12 do 15 bramek w sezonie, będąc do tego architektem 21.

– Oglądaliście mecz z Evertonem i widzieliście, że gdy grali oni 11 na 10 przez blisko 50 min, to i tak potrafiliśmy stworzyć wiele sytuacji bramkowych.

– Mieliśmy o jednego zawodnika mniej i mimo to więcej okazji bramkowych.

– Mieliśmy tyle okazji do strzelenie gola przeciwko jednej z lepszych defensyw w lidze.

– Wykreowaliśmy wystarczająco dużo sytuacji bramkowych, aby wygrać mecz, jednak nie byliśmy w stanie tego zrobić.

– Trochę tak jak w zeszłym sezonie. Dążymy do tego, żeby zyskać odpowiednią pewność siebie i gdy pewnego dnia wreszcie to zatrybi, zaczniemy strzelać bramki regularnie.