Raheem Sterling
fot. www.mancity.com

Skrzydłowy Manchesteru City, Raheen Sterling uważa, że historia Realu Madryt i przeszłość tego klubu w rozgrywkach Ligi Mistrzów nie będzie miała znaczenia w nadchodzącym meczu na Etihad Stadium. Reprezentant Anglii wierzy, że jego drużyna może przeciwstawić się ekipie Królewskich i ponownie dotrzeć do finału.

– Wiemy nie tylko z tego sezonu, ale także z poprzednich i historii, jak dobrym zespołem jest Real Madryt w rozgrywkach Ligi Mistrzów – powiedział Sterling podczas przedmeczowej konferencji prasowej.

– Strzelali gole w końcowych fragmentach meczu, ale mamy graczy, którzy grali pod wysoką presją i wiemy, jak sobie z tym radzić. 

– Brak meczu w miniony weekend jest dla nich korzystny, ale w ostatecznym rozrachunku wszystko sprowadza się do tego co wydarzy się we wtorek – kto jest przygotowany psychicznie i fizycznie i kto chce awansować bardziej.

– To, co wydarzyło się wcześniej, tak naprawdę nie ma znaczenia. Wszystko to już przeszłość. Wszystko, co możemy zrobić, to upewnienie się, że jesteśmy odpowiednio przygotowani. Nie możemy skupić się na ich poprzednich grach, tylko na tym, co wydarzy się na Etihad Stadium.

– W każdym sezonie jesteśmy klubem, który chce podjąć wyzwanie i walczyć o wszystkie najważniejsze trofea. Liga Mistrzów to rozgrywki, których nigdy nie wygraliśmy na których się koncentrujemy.

–  To wyjątkowe rozgrywki, w których chce wziąć udział każdy młody zawodnik i nie inaczej było w moim okresie dorastania. Staram się dać z siebie wszystko. Atmosfera podczas takich spotkań zawsze jest wyjątkowa.

Źródło: www.mancity.com