Gabriel Jesus
fot. www.mancity.com

Londyński Arsenal wymieniany jest jako faworyt do pozyskania napastnika Manchesteru City, Gabriela Jesusa w letnim okienku transferowym, jednakże Kanonierzy muszą liczyć się z dużą konkurencją w walce o jego angaż.

25-latek nie mógł liczyć ostatnio na pewne miejsce w wyjściowym składzie Manchesterze City, ale w końcowym etapie sezonu 2021-22 osiągnął wysoką formę.

Jesus strzelił sześć goli w ostatnich sześciu meczach Premier League, ale rozegrał tylko 20 spotkań od pierwszej minuty w tym sezonie, a pojawienie się w klubie Erlinga Brauta Haalanda zepchnie go jeszcze niżej w hierarchii zawodników walczących o pierwszy skład. Co więcej, Jesusowi pozostało mniej niż 18 miesięcy do końca kontraktu z klubem z Etihad Stadium, co prowadzi do intensywnych spekulacji na temat jego letniego odejścia.

Calcio Mercato twierdzi, że AC Milan, Juventus, Newcastle United, a także Atletico Madryt, Barcelona i Bayern Monachium interesują się angażem reprezentanta Brazylii.

Źródło: www.dailymail.co.uk

4 KOMENTARZE

  1. Przychodzi Alvarez i Haaland także Jesus droga wolna. Nie wywiązałes się ze swojej roli w City średni napastnik strzeli 15 goli w sezonie taka jest prawda połowa goli to dostawianie nogi. Jesus strzelił kilka ważnych bramek z Realem miał dobre wejście do zespołu i to w sumie na tyle. Płakać nikt nie będzie. Średnio strzelal 10-15 goli na sezon także przeciętność bije po oczach. Aguero Kane Haaland salah mane lewy Benzema bez porownania. Najlepsze kluby mają dobrych snajperów Jesus takim nie jest.

  2. Jesusa nie można sprzedać on niezłe liczby kręci dodając gole i asysty. Na skrzydło przenieść jak będzie Haaland i ewentualnie jako rezerwowy napastnik. Nie można go puścić za drobne on sie przyda skrzydło ładnie ogarnia. Wole żeby on został niż Mahrez który ma wiele więcej lat na karku i teraz po najlepszym jego sezonie można by dostać niezła kase.

  3. Ale Mahrez to jest jakość na skrzydle, na ten moment nasz najlepszy atakujący. Nikt tak nie drybluje i wkręca w ziemię jak on. Jesus jest mi szczerze mówiąc po prostu obojętny,.jak zostanie to spoko jak nie to trudno, szału nie robił. De Bruyne, foden i Sterling grają lepiej od niego na ataku niż on sam, a przychodzi jeszcze haaland i Alvarez.