Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Gra defensywy Manchesteru City w ostatnich spotkaniach pozostawia wiele do życzenia.

Obywatele popełniają sporo, prostych błędów, które znacząco wpływają na wyniki osiągane przez podopiecznych Pepa Guardioli.

Jeszcze gorzej wygląda dotychczas współpraca formacji obronnej z bramkarzem Claudio Bravo, który dotychczas nie pokazał w Manchesterze swojego potencjału.

Chilijczyk przychodził na Etihad Stadium jako wymarzony bramkarz nowego szkoleniowca, Pepa Guardioli. Hiszpan bardzo mocno ceni grę bramkarzy potrafiących grać nogami i z tego względu zdecydował się między innymi na zakończenie współpracy z wieloletnim, pierwszym bramkarzem, Joe Hartem.

Gurdiola pozwolił na wypożyczenie reprezentanta Anglii na wypożyczenie do włoskiego Torino, stawiając na doświadczonego Bravo, co wywołało sporą krytykę pod jego adresem ze strony fanów The Citizens.

Guardiola i Bravo mieli obronić się dobrą grę tego drugiego, ale dotychczas ciężko jest w jakiś sposób usprawiedliwiać postawę byłego zawodnika Barcelony.

W Manchesterze zaczęto nawet mówić o ewentualnym powrocie Harta do zespołu Obywateli, ale mimo wszystko wariant ten wydaje się mało realny.

Guardiola zaliczany jest do grona trenerów z własną wizją prowadzenia zespołu, który nie lubi zmieniać swoich postanowień. Wydaje się zatem mało realne, aby Guardiola przyznał się do błędu i wyciągnął rękę w stronę Harta.