Manchester United - Stadion Old Trafford 5
Shutterstock/muratart

Paul Scholes zareagował na słowa Wayne’a Rooneya, który nie chciałby przyjąć medalu za sezon 2011/12, gdyby Manchester City stracił tytuł. Były pomocnik Manchesteru United stwierdził, że sam z chęcią upomniałby się o swoją nagrodę.

Rooney nie chce dodatkowego medalu

Dyskusja o tytule Premier League z sezonu 2011/12 rozgorzała po rozstrzygnięciu prawnym, w którym Manchester City uznano za winny większości ze 115 zarzutów postawionych przez ligę. Część byłych piłkarzy Manchesteru United, w tym Rio Ferdinand i David de Gea, publicznie opowiedziała się za przyznaniem medali mistrzowskich drużynie, która w tamtym sezonie zajęła drugie miejsce.

Wayne Rooney sprzeciwił się takiemu rozwiązaniu. W swoim programie „Stick to Football” wyjaśnił, że nie czułby się komfortowo, przyjmując medal, ponieważ jego zdaniem United nie zasłużyli na tytuł.

„Słyszałem, co Rio powiedział o otrzymaniu kolejnego medalu Premier League. Szczerze mówiąc, nie czułbym się dobrze, przyjmując go. Nie sądzę, żebyśmy na niego zasłużyli. Po prostu nie zrobiliśmy wtedy wystarczająco dużo. Na cztery czy pięć kolejek przed końcem mieliśmy sześć albo siedem punktów przewagi i wszystko roztrwoniliśmy” – powiedział Rooney.

Scholes: chcę swój medal

Były napastnik Manchesteru United dodał, że współczuje piłkarzom Manchesteru City. Podkreślił, że zawodnicy wychodzą na boisko i walczą o zwycięstwo, a jeśli nie wiedzą o działaniach podejmowanych przez klubowe władze, ewentualne odebranie tytułu byłoby dla nich bardzo bolesne.

„Jestem zadowolony z pięciu tytułów, które zdobyłem, i nie chcę tego medalu” – stwierdził Rooney.

Scholes odpowiedział byłemu koledze z zespołu w relacji na Instagramie: „Wciąż słyszę byłych kolegów z drużyny, którzy chcą, żeby odebrano im trofea, ale nie chcą medali… A niech tam, jestem zachłanny i chcę swój medal”. Scholes zdobył rekordowe 11 tytułów Premier League, w tym pięć wspólnie z Rooneyem podczas gry na Old Trafford.

Manchester City złożył odwołanie

Manchester City poinformował w piątek o złożeniu oficjalnego odwołania od niekorzystnego rozstrzygnięcia. Klub przekazał, że decyzja opiera się na istotnych błędach faktycznych i prawnych, a także zapewnił, że dysponuje dowodami potwierdzającymi jego niewinność.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami Premier League ponowne przesłuchanie powinno odbyć się w ciągu 12 tygodni. Posiedzenie może potrwać maksymalnie pięć dni, a ostatecznej decyzji należy spodziewać się do 30 dni po jego zakończeniu.