Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Pomimo fiaska negocjacji latem, Obywatele wciąż nie zaprzestają starań o transfer Jonny’ego Evansa. Do tej pory nie przedstawiono jednak jeszcze żadnej oferty, a menager West Bromwich, Alan Pardew przypomina, że zegar tyka i jeśli Manchester City chce kupić 30-latka to teraz jest najwyższa pora.

Reprezentant Irlandii Północnej już od dłuższego czasu pozostaje w orbicie zainteresowań Pepa Guardioli, który w obliczu niepewnego stanu zdrowia Vincenta Kompany’ego i małej liczbie środkowych obrońców widzi w nim solidnego zawodnika, który odciążyłby nieco Johna Stonesa oraz Nicolasa Otamendiego.

West Bromwich liczy, że za pieniądze z transferu Evansa będązie mógł szukać wzmocnień składu, aby uniknąć spadku, stąd naciski ze strony trenera Alana Pardewa na przedstawienie konkretnej oferty transferowej.

– Z mojej perspektywy, kiedy nie ma oferty transferowej to nie ma o czym mówić– komentuje Pardew.

– Z drugiej strony mamy już gotowy plan działania w przypadku braku konkretnej oferty ze strony Manchesteru City.

– Jonny nie przyszedł by porozmawiać ze mną o tej sytuacji więc jego sytuacja nie jest dla mnie jasna. Nie mieliśmy telefonu ze strony żadnego innego klubu- tak to wygląda.

– Biorąc pod uwagę nasze plany związane z wydaniem pieniędzy z transferu Evansa fakt, że nie ma konkretnych ofert nieco mnie martwi, ponieważ zegar tyka i nie zostało juz wiele czasu.

Zdaniem osób z bliskiego otoczenia klubu, włodarze The Citizens złożą ofertę za Evansa opiewającą na 20 mln funtów w trakcie najbliższych 24h. W przypadku fiaska transferu kapitana West Bromwich, innym kandydatem na środek obrony jest Inigo Martinez z Realu Sociedad.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj