fot. premierleague.com

Władze Premier League zdecydowały się zawiesić sezon 2019/20 na czas nieokreślony w związku z pandemią koronawirusa. Decyzja ta zapadła w piątek po spotkaniu z przedstawicielami klubów.

Rozgrywki Premier League początkowo zostały zawieszone do 3 kwietnia w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, po czym data ta została przesunięta na 30 kwietnia.  Na dzień dzisiejszy nie wiadomo, kiedy rozgrywki zostaną wznowione – ma nastąpić to w momencie, kiedy będzie to bezpieczne.

Jednocześnie akcjonariusze ligi mają prowadzić rozmowy z zawodnikami w kwestii redukcji wynagrodzeń o 30% w celu zabezpieczenia funkcjonowania klubów.

Źródło: www.premierleague.com

2 KOMENTARZE

  1. Mam kilka przemyśleń związanych z obecną sytuacją. Po pierwsze- koronawirus obnażył jaka jest prawda o FFP. UEFA na siłę prze do wznowienia rozgrywek, jak zresztą większość lig krajowych ( szlachetnym wyjątkiem jest tu Jupiter Pro League ), bo pieniądze kończą się klubom. Tymczasem kryzy, w który wpadł cały świat piłki nożnej pokazuje, że w tych czasach dobrze jest mieć bogatego właściciela. UEFA z tym walczy, a tymczasem z ZEA teraz płyną pieniądze, opłacając pełne pensje nawet szeregowych pracowników klubu. Po drugie- koronawirus obnażył jaką wagę ma kara wymierzona przez sąd UEFY. To, że UEFA jest zdegenerowana, to wielu wiedziało, ale odbywająca się co roku Champions League skutecznie zamiatała złe wrażenie pod dywan. Tymczasem ostatnie ultimatum UEFY zabraniające (pod groźbą wykluczenia z europejskich pucharów ) ligom krajowym przedwczesnego zakończenie rozgrywek z powodu pandemii było szczytem obrzydlistwa. Naprawdę poczułem po raz pierwszy od dawna obrzydzenie do świata piłki nożnej. Władze ligi belgijskiej wykazały się szlachetnymi pobudkami, a UEFA zmusza ich do grania, kompletnie nie przyjmując bardzo humanitarnych argumentów Belgów. Po trzecie. Nie wiem czy zastanawiacie się nad tym jak będzie wyglądały najbliższe miesiące jeśli chodzi o piłkę klubową. Natomiast Alexander Kekule- czołowy wirusolog powiedział, że warunkiem powrotu piłkarzy na boisko jest „zamknięcie ich w bańce ochronnej”. Tylko dla profesjonalnej piłki niemieckiej, różnych szczebli potrzebne będzie wykonywanie 20 tys. testów na koronawirusa dziennie! Mogę się ze wszystkim pogodzić- także z tym, że piłkarze zarabiają o wiele więcej- od nas śmiertelników. Myślę jednak, że wielu z tych zwykłych śmiertelników nie pogodzi się z tym, że robol zanim dostanie test na koronawirusa, to już będzie często wieziony na niego karetką. Piłkarz zaś będzie miał test robiony codziennie, bo UEFIE, Premier League i wielu klubom kasa potrzebna jest na gwałt. Pytanie zatem moje jak to jest? To, że np. drużyny nakupowały zawodników na poczet przewidywanych wpływów z transmisji czyli bez pokrycia w tym momencie to jest to zdaniem UEFY dobrze? A jak City za pieniądze właściciela inwestuje to jest źle? Obecny kryzys pokazuje, że dobrze mieć bogatego pracodawcę, bo pod jego skrzydłami można bezpiecznie przeczekać nawet największą zawieruchę