Roy Keane stanął w obronie Phila Fodena po kontrowersyjnym czerwonym kartonie w derbach Manchesteru. Były kapitan Manchesteru United uważa, że Bruno Fernandes również powinien zostać ukarany za swoje zachowanie w starciu z Anglikiem.
Kontrowersyjna sytuacja w derbach Manchesteru
Do nerwowej sytuacji doszło w środkowej części pierwszej połowy spotkania Manchesteru City z Manchesterem United. Phil Foden po pojedynku z Bruno Fernandesem znalazł się na murawie, a następnie został kopnięty w plecy przez kapitana „Czerwonych Diabłów”.
Reprezentant Anglii gwałtownie zareagował na zachowanie Portugalczyka i zamachnął się obiema nogami w kierunku jego brzucha. Sędzia Michael Oliver pokazał Fodenowi bezpośrednią czerwoną kartkę, a decyzja została później sprawdzona oraz podtrzymana przez VAR. Foden nie krył zdziwienia, gdy musiał przedwcześnie opuścić boisko.
Roy Keane: Bruno Fernandes miał dużo szczęścia
Incydent wywołał szeroką dyskusję wśród kibiców i ekspertów, zwłaszcza że Bruno Fernandes nie otrzymał żadnej kary. Roy Keane, analizując derby na antenie Sky Sports, przekonywał, że zachowanie pomocnika Manchesteru United również zasługiwało na zdecydowaną reakcję arbitra.
– Foden wstaje i oczywiście reaguje, za co zostaje wyrzucony z boiska. Dziwne jest jednak to, że Bruno najpierw go fauluje, a później lekko kopie. Foden dostaje czerwoną kartkę, bo zapewne zostało to uznane za agresywne zachowanie – powiedział Keane.
Dla mnie to Bruno jest tutaj agresorem. Muszę to powiedzieć – dodał były kapitan Manchesteru United. Keane podkreślił, że inaczej interpretuje tę sytuację niż sędziowie i nie uważa, by reakcja Fodena powinna zakończyć się wykluczeniem z meczu.
– Kilka lat temu krytykowałem Kyle’a Walkera, kiedy upadł po uderzeniu głową. Widocznie inaczej postrzegamy przemoc na boisku, ale moim zdaniem to nie była czerwona kartka dla Fodena – podsumował Irlandczyk.



