Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

We wtorkowy wieczór Manchester City w ramach rewanżowego meczu 1/16 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów, zmierzy się na własnym boisku z Dynamem Kijów.

Rewanż na Etihad Stadium z teoretycznego punktu widzenia wydaje się być czystą formalnością, bowiem Obywatele zwyciężyli w pierwszym meczu w Kijowie 3:1.

Nastawienie w zespole wicemistrza Anglii jest jednak zupełnie inne. City rozgrywa dziwny sezon, w którym dobre mecze przeplata słabymi i chociaż w rozgrywkach Ligi Mistrzów, wszystko funkcjonowało dotychczas tak jak należy, sztab szkoleniowy Obywateli dmucha na zimne i zapowiada walkę od pierwszej minuty spotkania.

– Rozmawialiśmy z zespołem wczoraj i dziś o tym, co musimy zrobić jutro. Nie zamierzamy bazować na wyniku jaki osiągnęliśmy w Kijowie. Podejdziemy do tego spotkania tak, jakby w pierwszym meczu padł wynik 0:0 i postaramy się wygrać – zapowiadał Pellegrini podczas przedmeczowej konferencji.

Idąc tym tokiem rozumowania, należy spodziewać się, że Chilijczyk zdecyduje się desygnować do gry najsilniejszy możliwy skład, nie zważając na zbliżające się wielkimi krokami, derbowe spotkanie z Manchesterem United. Tym bardziej, że sytuacja kadrowa Manchesteru City po raz pierwszy od dłuższego czasu wygląda naprawdę przyzwoicie.

Na dzień dzisiejszy z urazami zmaga się zaledwie trzech piłkarzy, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na warunki na Etihad, a do składu powrócił jeden z liderów środka pola – Yaya Toure.

Manchester City wydaje się być pewnym faworytem i kandydatem do awansu do ćwierćfinału. W klubie widać jednak sporą nutę niepewności, która przejawia się bardzo rozsądnym podejściem do tematu.

Nic dziwnego – od kilku lat 1/8 finału była progiem nie do przeskoczenia dla Anglików, a teraz ćwierćfinał jest dosłownie na wyciągnięcie ręki.

MANCHESTER CITY – DYNAMO KIJÓW

Manchester City (4-2-3-1): Hart – Kolarov, Kompany, Otamendi, Zabaleta – Fernandinho, Toure, Sterling, Silva, Navas – Aguero

Dynamo Kijów (4-2-3-1): Shovkovskiy – Vida, Khacheridi, Dragovic, Antunes – Veloso, Buyalskiy, Garmash, Yarmolenko, Gusev – Teodorczyk