Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Defensor Manchesteru City, Jason Denayer, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie, nie będzie najlepiej wspominał swojej ostatniej wizyty w Brukseli.

W miniony weekend, Belg otrzymał wolne od swojego klubu, dlatego postanowił udać się do ojczyzny, gdzie wraz ze swoim przyjacielem brał udział w bójce.

– To było gwałtowne działanie ze strony Jasona i zdaję sobie sprawę, że może być postrzegane jako agresywne, ale było ono odpowiedzią obronną ze strony Jasona – powiedział agent piłkarza w rozmowie z mediami.

– Jason spędził dwa dni weekendu w Belgii, ponieważ otrzymał wolne od swojego klubu. Wieczorem postanowił wyjść do miasta z najlepszymi przyjaciółmi, ale kiedy opuszczali klub nocny, doszło do incydentu.

– Jason poszedł spokojnie do swojego samochodu, który znajdował się po drugiej stronie ulicy, ale usłyszał za sobą hałas. Kiedy odwrócił się, zobaczył, że jego najlepszy przyjaciel bierze udział w bójce. Jason próbował ich powstrzymać, krzycząc w ich kierunku, ale bez skutku. To prawda, że ​​oddał cios, ale to było działanie defensywne.

– Kiedy jego przyjacielowi nic nie zagrażało, Jason podszedł do samochodu. Był poddenerwowany, ale był w stanie odjechać. On sam jest bardzo zszokowany tym wydarzeniem.