www.mancity.com

Były obrońca Manchesteru City, Sylvain Distin zasugerował, że John Stones nie korzysta ze swojego potencjału, od kiedy gra pod wodzą Pepa Guardioli.

Chociaż od czasu przeprowadzki do klubu z Etihad Stadium w 2016 roku Stones rozegrał 129 spotkań dla The Citizens, w jego grze widoczny był brak stabilizacji. Distin w pewnym stopniu obwinia za to Pepa Guardiolę.

Dotychczas Guardiola uparcie bronił środkowego obrońcy, nawet kiedy ten popełniał ewidentne błędy i chwalił jego reakcję. Według Distina nie jest to dobra metoda.

– Wiem, że Stones zazwyczaj reaguje dobrze, nawet jeśli popełnia błąd, ale trochę boję się, że z powodu podejścia trenera zachowuje się tak, jakby popełnienie błędu było czymś naturalnym i nie powinien się tym przejmować.

– Stones jest niesamowitym graczem z piłką, jest nowoczesnym typem środkowego obrońcy. Czy wykorzystał swój potencjał?

– Wciąż musi się wiele nauczyć i musi być bardziej konsekwentny. Czy pasuje do każdej drużyny? Nie sądzę. Jest idealny dla Guardioli, ale czy będzie idealny dla drużyny, która musi bardziej nastawić się na lepszą grę w defensywie niż posiadanie piłki? Nie jestem pewien.

Źródło: www.manchestereveningnews.co.uk

3 KOMENTARZE

  1. Jasne, jasne, zawsze Guardiola winny, nigdy Stones. Mnóstwo błędów, kontuzje, zawsze był piłkarsko średni, ale co tam, lepiej bronić piłkarza, który od jakiegoś czasu nic od siebie nie daje. Sprzedać póki jeszcze można coś zarobić albo wypożyczyć. Potrzebujemy lepszego obrońcy zamiast niego.

  2. Distin wskazał na ciekawą rzecz i tutaj się z nim akurat zgadzam, że Stones „na papierze” będzie idealny dla Guardioli, ale będzie mu ciężko odnaleźć się w drużynie, która ma na celu bardziej koncentrować się w defensywie. No i dlatego będzie cieżko go sprzedać.

  3. Gdyby chodziło o Fodena to bym się zgodził. Pep przeważnie hamuje rozwój młodych graczy nie dając im szans na regularną grę. Taki już jest. Ale Stones szans na grę miał mnóstwo, to miał być podstawowy stoper drużyny. Nie jest winą Pepa, że Stones obrońcą jest przeciętnym. Mistrzowskiej obrony podobnie jak super szybkości czy ogromnej siły – wg mnie – nie da się nauczyć czy wytrenować. To trzeba mieć w genach. Treningiem można to tylko wzmocnić do jakiegoś poziomu. Stones może być solidnym obrońcą, ale żaden trener nie zrobi z niego Nesty czy Cannavaro. Przyszły sezon powinien definitywnie określić jego wartość dla zespołu.