Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Trener Manchesteru City, Manuel Pellegrini, przyznał po ligowej porażce 0-3 z Liverpoolem na Anfield, że jego drużyna w ostatnich spotkaniach Premier League nie prezentuje się dobrze (po raz pierwszy od 2008 roku Obywatele przegrali w tych rozgrywkach trzy mecze z rzędu- przyp. red.) Boss słabszą formę podopiecznych próbował jednak wytłumaczyć zmęczeniem po wymagających grach z Dynamem Kijów w Lidze Mistrzów i Liverpoolem w finale Pucharu Ligi Angielskiej.

– To jest znacząca przegrana, ponieważ mamy jeden mecz zaległy, a nie mogliśmy zdobyć nawet punktu.

– Od początku widziałem, że zespół nie jest wystarczająco wypoczęty po ostatnim tygodniu. To był intensywny czas, z podróżami na Ukrainę i finał.

– Dobrze poradziliśmy sobie w Champions League i Capital One Cup, ale teraz musimy skupić się na Premier League.

– Liverpool miał więcej świeżości- wygrywali wysokie piłki i grali na dużej szybkości.

– W pierwszej połowie myślałem, że mecz jest wyrównany. Nie zasłużyliśmy na to, aby przegrywać 0-2, bo do momentu zdobycia pierwszej bramki, Liverpool nie wykreował wielu sytuacji.

– Ważne jest, żeby spróbować powrócić do naszego normalnego sposobu gry. W ostatnich spotkaniach ligi angielskiej nie graliśmy dobrze.

– Zmiana Sterlinga w 45 minucie była wyłącznie taktyczna. W pierwszej połowie nie stworzyliśmy sobie wielu szans i do przerwy przegrywaliśmy 0-2, więc zdecydowałem się zagrać dodatkowym napastnikiem. Postawiłem na Bony’ego obok Aguero, ale to nie pomogło.

Chilijczyk wypowiedział się również na temat zbliżającego się domowego meczu z Aston Villą i szansach na tytuł.

– Mam nadzieję, że w sobotę wrócimy do naszego normalnego poziomu gry.

– Powiedziałem, że tytuł mistrzowski zdobędzie drużyna z 80 lub mniejszą ilością punktów, jednak teraz się tym nie zajmujemy.

– Nie myślimy o różnicy punktowej ani o innych drużynach, a o regeneracji i powrocie do formy.