Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Od wczoraj wiadomo, że Manuel Pellegrini po zakończeniu sezonu 2015/16 przestanie być menadżerem The Citizens. Wszystko wskazuje jednak na to, że Inżynier wcale nie musi obawiać się bezrobocia.

Jego agent, Jesus Martinez, ujawnił w rozmowie z chilijskim radiem, że w kolejce po usługi doświadczonego trenera ustawiają się kluby angielskie oraz hiszpańska Valencia (obecnie prowadzona przez Gary’ego Neville’a). Priorytetem Pellegriniego ma być pozostanie w Anglii, jednak nie wyklucza on także powrotu na Półwysep Iberyjski (w latach 2004-2013 prowadził on kolejno tamtejsze: Villarreal, Real Madryt i Malagę- przyp. red.)

– Manuel jest otwarty na oferty. To wcale nie musi być Manchester United albo Chelsea. On wysłucha i przeanalizuje propozycje i dopiero wtedy zadecyduje. Na razie nie ma żadnych ofert na stole.

– On spędził pięć lub sześć lat 40 km od Walencji, kiedy trenował Villarreal. Żył w tym mieście, doświadczył jego atmosfery i pokochał je.

– Premier League to według Manuela najbardziej ekscytujące rozgrywki. Spędził tu wspaniałe trzy lata i po prostu oszalał na punkcie ligi angielskiej.

– Pellegrini może mierzyć się z różnymi zadaniami. Wielkim wyzwaniem była Malaga, ale ostatecznie ta praca okazała się świetna. My mówimy w tym momencie o projektach, nie o tym, czy coś jest z pozoru ładne lub brzydkie- ponieważ kto mógłby powiedzieć, że Real Madryt nie jest piękny z zewnątrz.

– Ale kiedy praca wyniszcza trenera, wtedy dostrzegamy, że dany klub nie jest tak niezwykły.