Jadon Sancho
fot. www.bvb.de

Były zawodnik Bayernu Monachium oraz reprezentacji Niemiec, Lothar Matthäus skrytykował szkoleniowca Manchesteru City, Pepa Guardiolę.

Matthäus w jednym z wywiadów zdradził, że nie rozumie jak Hiszpan mógł zezwolić na odejście Anglika z zespołu Obywateli.

– Będąc na siłowni obserwowałem jedno ze spotkań, w którym grał Sancho. Przrwałem sesję treningową, aby zadzwonić do mojego znajomego z pytaniem: Kim jest ten Anglik na lewym skrzydle?

– Mój przyjaciel powiedział mi: Nazywa się Sancho i gra w Manchesterze City. Pomyślałem: wow! On jest świetnym graczem i będzie miał świetną karierę.

– Sześć miesięcy później Sancho podpisał kontrakt z Dortmundem i pomyślałem, jak Pep Guardiola mógł pozwolić temu świetnemu graczowi odejść? Nie rozumiałem tego wtedy, ponieważ wiedziałem, że Guardiola ma dobre oko do młodych talentów. A Sancho był szybki, asystował, strzelał bramki. Jasne, nie pracował wtedy tyle w defensywie, ale młody gracz nigdy nie jest idealny.

– W każdym razie widziałem w nim talent, więc cieszyłem się, że pojechał do Dortmundu. To pomogło mu się rozwinąć. Może wróci do Anglii, ale wiem, że Dortmund na pewno postawi wysoką cenę.

Źródło: www.goal.com

2 KOMENTARZE

  1. W tamtym czasie Sancho miałby duży problem z przebiciem się do pierwszego składu City. Sytuacja się zmieniła, Sane doznał poważnej kontuzji, Sancho eksplodował z formą i dzisiaj miałby on realne szansę na walkę o pierwszy skład. Nie powiedziałbym natomiast, że Pep ma wyjątkowe oko do młodych talentów. Powiedziałbym raczej, że on wyjątkowo niechętnie stawia na młode talenty. On zawsze stawia na gotowy produkt, a młodych zmusza do siedzenia na ławce. Jak niby taki Sancho miałby się rozwinąć w City skoro nie miał szans na regularną grę. To samo dotyczy Fodena.