Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Manchester City po dość wyrównanym meczu, pokonuje po raz drugi w tym sezonie Manchester United i tym samym wraca na fotel lidera. To było również jedenaste z rzędu zwycięstwo Obywateli w Premier League. 

Początek meczu był spokojny. Manchester City rozgrywał cierpliwie piłkę i próbował zagrozić bramce De Gei. United natomiast był bardzo dobrze przygotowany na to spotkanie i postawił trudne warunki Obywatelom. Byli bardzo dobrze zorganizowani w obronie i przez przez pewien czas przeważali, co raz częściej podchodząc pod bramkę Edersona. Gündogan był mało widoczny w pierwszej połowie, a niezastąpiony w tym sezonie Bernardo również nie grał na swoim najwyższym poziomie. Jednakże, im dłużej trwała pierwsza połowa, tym ataki City stawały się co raz groźniejsze i przewaga Obywateli rosła. W 18. minucie Bernardo popisał się potężnym strzałem z 17 metrów, niestety prosto w rękawice bramkarza. W 43. minucie Sterling miał najlepszą okazję na zdobycie gola, lecz w polu karnym zrobiło się bardzo tłoczno i jego słaby strzał został pewnie złapany przez bramkarza. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Obie strony stworzyły kilka dogodnych sytuacji. 

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian. Można powiedzieć, że 48. minuta była przełomowym momentem. Fernandinho doznał kontuzji i został zmieniony przez Leroya Sane. Tym samym Bernardo zajął pozycję w środku pola, a Sterling wrócił na prawe skrzydło.  Ta zmiana pozycji okazała się strzałem w dziesiątkę. Już w 54 minucie Bernardo Silva w okolicach środka boiska, otrzymał podanie od Gündogana, popędził w kierunku pola karnego, uderzył po ziemi w kierunku bliższego słupka i SkyBlues objęli prowadzenie. 

Kilka minut później zrobiło się gorąco pod bramką Obywateli. Świetną szansę na wyrównanie miał Jesse Lingard, który otrzymał bardzo dobre podanie od Rashforda, bramka była praktycznie pusta, lecz ten nie trafił w futbolówkę. 

W dalszej części meczu Manchester City wyglądał bardzo pewnie i szukał gola na 0-2. W 66 minucie meczu Sterling zbiegł w kierunku środka boiska i zagrał do Sane, który miał dużo miejsca po lewej stronie. Ten pobiegł w kierunku pola karnego i strzałem po krótkim słupku podwoił prowadzenie Obywateli. 

Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie. Sky Blues kontrolowali do końca spotkanie i przez długi czas utrzymywali się przy piłce, uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie jakiejkolwiek akcji Czerwonym Diabłom. 

Dzisiejsze zwycięstwo było drugim z rzędu nad Manchesterem United w tym sezonie. Obywatele pokonali dziś, teoretycznie najtrudniejszą przeszkodę w walce o mistrzowski tytuł. Do obrony tytułu mistrza Anglii zostały już tylko trzy mecze. Wszystko jest w naszych rękach. C’mon City!

Bramki: Bernardo Silva 54′; Leroy Sane 66′

Żółte kartki: Kompany, Zinchenko, Pereira, Shaw

Posiadanie piłki (%): 36: 64

Sędzia: Andre Marriner

MOTM: David Silva