Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Manchester City przegrał w meczu 21. kolejki Premier League na Goodison Park z Evertonem 0:4.

Klęska Obywateli sprawiła, że ich sytuacja w walce o mistrzostwo Anglii stała się bardzo trudna. Na dzień dzisiejszy drużyna z Etihad Stadium ponownie traci 10  punktów do prowadzącej Chelsea.

Podopieczni Pepa Guardioli byli stroną aktywniejszą w pierwszej odsłonie i nic nie zapowiadało, że mecz w Liverpoolu zakończy się blamażem The Citizens.

Drużyna z Manchesteru była stroną przeważającą, ale skuteczniejsi byli rywale. Gospodarze stworzyli tylko jedną sytuację strzelecką, którą wykorzystali za sprawą Romelu Lukaku.

Prawdziwy dramat City rozpoczął się w drugiej części spotkania. Już dwie minuty po wznowieniu gry wynik meczu podwyższył Mirallas.

Drużyna Pepa Guardioli długo nie mogła otrząsnąć się po straconym golu, a gospodarze kontynuowali swój plan. W 79-minucie 18-letni Tom Davies przeprowadził dwójkową akcję z Barkley’em i sprytną podcinką pokonał wychodzącego z bramki Claudio Bravo.

W doliczonym czasie gry piłka w polu karnym City trafiła do debiutującego w Evertonie Ademoli Lookmana, który strzałem pomiędzy nogami Bravo ustalił rezultat meczu.

Everton – Manchester City 4:0 (1:0)
1:0 Lukaku 34′
2:0 Mirallas 47′
3:0 Davies 79′
4:0 Lookman 90+4′

Everton: Joel, Baines, Williams, Funes Mori, Holgate, Coleman, Barry (McCarthy 74′), Davies, Mirallas (Schneiderlin 65′), Barkley (Lookman 90′), Lukaku.

Manchester City: Bravo, Sagna, Stones, Otamendi, Clichy, Yaya Toure, Zabaleta (Iheanacho 62′), De Bruyne, Sterling, Silva, Aguero

Żółte kartki: Lukaku, Holgate – Otamendi, Silva