Laporte Dias
fot. www.mancity.com

W sobotnie popołudnie Manchester City zmierzy się w kolejnym spotkaniu angielskiej Premier League z Southampton.

Dla podopiecznych Pepa Guardioli będzie to okazja do zdobycia kolejnych cennych punktów w walce o mistrzostwo Anglii.

Przewidywane składy:

Southampton: Forster – Bednarek, Lyanco, Salisu – Walker-Peters, Ward-Prowse, Romeu, Diallo, Perraud – Adams, Broja

Manchester City: Ederson – Walker, Dias, Laporte, Cancelo – Bernardo Silva, Rodri, De Bruyne – Jesus, Foden, Grealish

AKTUALIZACJA

Zwycięska seria spotkań Manchesteru City dobiegła końca. W spotkaniu rozgrywanym w ramach 23. kolejki Premier League, Obywatele zremisowali na wyjeździe z Southampton 1:1.

Southampton – Manchester City 1:1 (1:0)
1:0 Walker-Peters 6′
1:1 Laporte 65′

Źródło: www.manchestercity.pl

10 KOMENTARZE

  1. Degrengolada i żenada w naszym wykonaniu klasycznie brak skuteczności zadecydował o braku wygranej bo Sterling puchnie jak ma prawie pusta bramke jak zawsze zreszta. Karny jednak chyba sie należał i myśle że czerwona kartka. Liverpool oby stracił punkty bo jak nie to bedzie jnuż tylko 6 punktów za nami a tu jeszcze bezpośredni mecz z nimi. Teraz musza wygrywać wszystko co sie da innej opcji nie ma.

  2. Zejdźmy na ziemię. 12 wygranych meczy w PL kiedyś musiało się skończyć. A mecz był jaki był. Błędy sędziego też kluczowe. Mamy komplet zwycięstw z Chelsea to było kluczowe, bo przy pierwszym meczu z Chelsea traciliśmy do nich 5 punktów. Zachowuje spokój, 6 punktów przewagi a będzie jeszcze więcej, bo Liverpool to nie jest ten Liverpool 2 lata temu. Oni teraz znacznie częściej zaliczają wpadki.

  3. Seria wygranych to jedno ale tracenie punktów na własne życzenie to trugie. Ten mecz poza błędami sędziego powinni nasi gracze wygrać. Punkty można tracić z czołówka ale nie ze środkiem tabeli czy końcówka. Tutaj teraz praktycznie przewaga topnieje do 6 punktów a tu jeszcze bezpośredni mecz zostaje więc walka może być do samego końca a chłopaki powinni jak najszybciej załatwić sprawe mistrzostwa i cała siłe skupić na Lige Mistrzów

  4. Wszystkiego sie nie da wygrywać to jasne ale szkoda bo mecz był spokojnie do wygrania a Sterling klasycznie nawet nie popatrzył gdzie bramkarz podniósł by piłke i bramka bez problemu. No ale akurat on z pustakami ma duże problemy bo wiele razy już tak marnował 100% sytuacje. Cóż teraz trzeba wygrac pare meczy z rzędu żeby znów uspokoić sytuacje.

  5. Mecz był dobry w naszym wykonaniu to nie jest tak, że graliśmy katastrofalnie. De bruyne tez raz slupeczek obił. Jesus raz mógł trafić z główki. Sterling nie trafił ale to nie była łatwa sytuacja. Raz że bramkarz się rzucił, a dwa że druga stronę bramki już krył obrońca Southampton. Dla mnie 50/50 mógł trafic, no ale nie trafił. Grealish wydaje mi się że też mógł w paru akcjach podawać w polu karnym, ale wdawał się w zbyt daleko idące dryblingi.

  6. Na papierze i w lidze argentyńskiej wygląda to dobrze. Problem w tym, że przybędzie do nas dopiero w lipcu lub nawet w listopadzie.. Czytałem teraz na MEN, że zakup Alvareza wciąż nie wyklucza transferu kolejnego napastnika…. Vlahovic jak wiecie już odpada, ponoć ciagle jest temat Haalanda (piszą, że nikt nie wie jaka jest prawda nt Haalanda, gdzie chce iśc, czy rzeczywiscie do Realu itp) I Kane. Kane miałby dostać u nas kontrakt 3 lata, przez dwa byłby numer 1 a w trzecim Alvarez powoli by go zastępował.:)
    No trochę to karkołomne….ale tak pisze. Może cos w tym jest ale trzeba mieć do tego dystans.

  7. Z drugiej strony to że Alvarez zakotwiczy dopiero w II połowie roku daje do myslenia.., bo nie rozwiązuje naszego problemu z napastnikiem ani na już ani nawet na poczatek sezonu 22/23.
    Czyli Alvarez to opcja przyszłościowo-rezerwowa.

  8. Alvarez to będzie grał dalej w Argentynie on ma być dopiero przyszłościa, na Kane nie ma co liczyć za drogi i bez formy a w dodatku wiek za nim nie przemawia. Vlahović w Juve zobaczymy czy w silniejszej dryżunie da rade z presja ale ligi nie zmienia więc myśle że to bedzie najlepszy napastnik ligi. Najlepszym wyborem byłby Haaland tylko wymagania z kosmosu i powalony agent .Komina płacowego dla łebka nie opłaca sie robić i rozwalać szatnie przez to chyba że jego ojciec troche naleje mu oleju do głowy co wystepował u nas i jakoś go troche ogarnie do obniżenia wymagań.