Bernardo Silva
fot. www.mancity.com

Po dwóch zwycięstwach z rzędu po wznowieniu rozgrywek Premier League po pandemii koronawirusa, zawodnicy Manchesteru City musieli przełknąć gorycz porażki. W meczu 31. kolejki podopieczni Pepa Guardioli przegrali z Chelsea 1:2.

Aktualnie nadrzędnym celem Manchesteru City jest zapewnienie sobie bezpośredniego awansu do rozgrywek Ligi Mistrzów. W związku z porażką z Chelsea, Obywatele wciąż nie mogą być tego pewni.

Ponadto porażka Manchesteru City z Chelsea sprawiła, że Liverpool zagwarantował sobie pierwszy od 30 lat tytuł mistrza Anglii.

Chelsea FC – Manchester City 2:1 (1:0)
1:0 Pulisic 36′
1:1 De Bruyne 55′
2:1 Willian 78′

2 KOMENTARZE

  1. Beznadziejny mecz, jednak chciałbym wyróżnić dwóch zawodników: Kyle Walkera za bezbłędną interwencję obronną oraz Kevina De Bruyne’a za piękną bramkę. Większych pretensji nie mam też do Rodri’ego. Bernardo Silva wg mnie był zupełnie nijaki. Natomiast Fernandinho, Sterling i Mendy mocno zawiedli, delikatnie mówiąc. Pierwszy zupełnie nie nadaje się na środek obrony, źle kryje, robi błędy i jest powolny. Sterling mógł zapewnić nam prowadzenie, ale po co skoro można trafić w słupek ? Szkoda bo to był ostatni moment by wrócić do gry. Jeśli ktoś myśli budować zespół wokół Sterlinga to życzę powodzenia. Wielkim zawodnikiem to on nigdy nie będzie. On prawie zawsze podejmuje złą decyzję co do strzału, czyli zupełnie inaczej niż Aguero. Mendy to z kolei zupełny debil i jak zostanie w zespole to zapewne zobaczymy w przyszłym sezonie pięknego samobója w jego wydaniu. Aż się boję co on może zrobić wspólnie z Edersonem, który lubi wychodzić z bramki głównie po to żeby coś spieprzyć. Dlatego trzeba się go (Mendy’ego) jak najszybciej pozbyć. Podobnie jak całej obrony, za wyjątkiem Walkera i Laporte. Zespół trzeba budować wokół Kevina De Bruyne’a i Phila Fodena.