Manchester City
fot. www.mancity.com

W środowy wieczór Manchester City zmierzy się z Brighton & Hove Albion w kolejnym meczu rozgrywanym w ramach angielskiej Premier League.

Po wygranej Liverpoolu z Manchesterem United, podopieczni Pepa Guardioli muszą pokonać Mewy, aby powrócić na szczyt Premier League.

Wyjściowy skład Manchesteru City: Ederson, Stones, Laporte, Ake, Cancelo, Rodrigo, Gundogan, Bernardo, Mahrez, De Bruyne, Foden

Rezerwa: Steffen, Dias, Sterling, Jesus, Grealish, Zinchenko, Fernandinho, Palmer, Lavia

AKTUALIZACJA

Manchester City udanie odpowiedział na wtorkowe zwycięstwo Liverpoolu z Manchesterem United i pokonał w środę Brighton & Hove Albion 3:0, wracając na fotel lidera angielskiej Premier League.

Manchester City – Brighton & Hove Albion 3:0 (0:0)
1:0 Mahrez 53’
2:0 Foden 65’
3:0 Bernardo 82’

Manchester City: Ederson, Cancelo, Stones (Zinchenko 77′), Laporte, Ake (Dias 46′), Rodrigo, Gundogan (C), De Bruyne, Mahrez, Bernardo, Foden.
Rezerwa: Steffen, Sterling, Jesus, Grealish, Fernandinho, Palmer, Lavia.

Brighton: Sanchez, Veltman, Dunk, Cucurella, Lamptey (Webster 61′), Gross, Caicedo (Sarmiento 73′), March, Mac Allister, Mwepu, Welbeck (Maupay 77′).
Rezerwa: Lallana, Steele, McGill, Leonard, Offiah, Ferguson.

Źródło: www.manchestercity.pl

16 KOMENTARZE

  1. Chyba tak trzeba będzie robić na przyszłość wymienić w przerwie kto gra słabo żeby strzelił gola. No cóż jednak bliżej do tezy Benzemy że w dzisiejszej piłce możesz grać beznadziejnie strzelić gola a będą uważać że zagrałeś super mecz i na odwrót. Nie zmieniam zdania Brighton zagrało dziś fatalny mecz mieliśmy masę miejsca w ofensywie dobrze że wygraliśmy bo to był potencjalnie jeden z 3 męczy gdzie mogliśmy stracić punkty jeszcze west ham i wolves to będą ciężkie przeprawy prawdopodobnie ale liczy się tu i teraz a teraz jesteśmy liderem myślę że spokojnie utrzymamy meczem w sobotę z Watford dodatkowo u siebie a później real u siebie co mecz to finał jak to mówi Guardiola.

  2. Mahrez i Foden strzelili ale grali słabo bramki tego nie zmieniaja. Trafili po rykoszetach wiec wiele szczescia przy tym mieli finalnie sie liczy że wygraliśmy i tyle. Teraz 6 meczy jeszcze wygrać i najlepiej 3 w Lidze mistrzów. Finał z Liverpoolem by był którego nie można by przegrać za żadna cene

  3. II połowa lepsza, mam nadzieję, że to poczatek lepszej gry i że forma pójdzie w górę… Tak, żeby osiągnąc cele musimy wygrać przynajmniej 8 meczy a jeden przegrać w rozmiarach który nie wyrzuci nas z LM.
    8 meczy, to takie niby proste. To że Liverpool może wygrać wszystko do końca jest niestety realne.!

  4. Nie napisałem nigdzie, że zagrali świetnie, liczy się w tym momencie to, że oni strzelili bramkę i wygraliśmy spotkanie. To tak jak oglądasz statystyki z MŚ 1970- masz gdzieś gdzie kto i jak grał tylko kto i ile strzelił. Na własne życzenie mamy tylko jeden punkt przewagi, bo mieliśmy 6 (nie licząc meczy zaległych, bo wiadomix), także jak sądzę Guardiola widzi trochę więcej niż my tutaj. Dla mnie równie dobrze możemy wygrywać dalej po takich „farfoclach” niż przegrywać albo remisować po „pięknej, zdyscyplinowanej” grze :). Styl jest ważny, ale jak to ktoś zauważył 2/3 sezony temu nie jesteśmy Ajaxem by stawiać na styl. Osobiście dla mnie jak przegramy Mistrzostwo Anglii to będzie mega słabe. Zresztą i tak trzeba oddać naszym, że któryś sezon ciągniemy bez lewego obrony i napastnika.

  5. Tak jak my odjechaliśmy w premier league wygrywając chyba 15 meczy z rzędu, tak samo Liverpool nas teraz dogonił mając podobna serie. Będzie zacięty pojedynek do końca. Przegrać z kosmicznym Liverpoolem to nie żadna porażka, tym bardziej, że my co sezon bijemy się o mistrza i byc może drugi raz w ciągu ostatnich chyba 4 lat obronimy mistrza, gdzie wcześniej nie udawało się to nikomu od 15 lat. Łatwo ci mówić, że na własne życzenie straciliśmy przewagę, ale co ty myślałeś, że będziemy mieć serie 20-25 Winów w premier league? Zejdź na ziemię.

  6. Nie, nigdy tak nie myślałem. Dla mnie od momentu powrotu Mane i Salahu z PNA wiedziałem, że sezon będzie wyrównany. Nie chcę podsycać iskier pod dogasający popiół tylko mówię jak jest. Szanuje twoje zdanie, nie będę go negował. Gramy przecież w jednej drużynie 😉

  7. Ciężko jest utrzymać się na szczycie, a City to robi i dlatego poprzeczkę ma wysoko, ale jestem przekonany, że prędzej czy później przyjdą na prawdę słabsze sezony. United od paru lat szoruje dno, a kasy mają na transfery nie mniej od nas. Zaraz może Newcastle do wyścigu dołączyć, może nie za rok za dwa ale za 5 już jak najbardziej.