Manuel Akanji Erling Haaland
fot. www.mancity.com

W niedzielne popołudnie Manchester City zmierzy się z Chelsea w kolejnym meczu angielskiej Premier League.

Przewidywane składy:

Chelsea: Sanchez; James, Disasi, Silva, Colwill; Caicedo, Fernandez; Palmer, Gallagher, Sterling; Jackson

Manchester City: Ederson; Dias, Ake, Gvardiol; Walker, Rodri, Kovacic, Doku; Silva, Alvarez; Haaland

AKTUALIZACJA

Manchester City i Chelsea rozegrały niezwykle emocjonujący mecz na Stamford Bridge w klasyku angielskiej Premier League, remisując 4:4.

Erling Haaland otworzył wynik meczu golem z rzutu karnego w 25. minucie, a zaledwie cztery minuty później Thiago Silva wyrównał dla Chelsea.

Gospodarze wkrótce potem objęli prowadzenie po golu byłego zawodnika Manchesteru City, Raheema Sterlinga, ale do przerwy Obywatele zdołali wyrównać po główce Manuela Akanjiego.

Trzecia bramka padła bardzo wcześnie, bo już w 47. minucie kiedy Erling Haaland skierował piłkę do siatki i zdobył swojego 49. gola w Premier League w zaledwie 47 występach.

Nicolas Jackson strzelił trzeciego gola dla Chelsea przed dramatyczną końcówką meczu, w której na gola Rodrigo, gospodarze odpowiedzieli golem wychowanka Manchesteru City, Cole’a Palmera w doliczonym czasie gry.

Chelsea FC – Manchester City 4:4 (2:2)
0:1 Haaland 25′
1:1 Silva 29′
2:1 Sterling 37′
2:2 Akanji 46′
2:3 Haaland 47′
3:3 Jackson 67′
3:4 Rodri 86′
4:4 Palmer 90+6′

Manchester City: Ederson , Walker, Akanji, Dias, Guardiol, Rodrigo , Bernardo , Foden , Doku (Grealish 58), Alvarez (Kovacic 79), Haaland

Chelsea FC: Sanchez, James (Gusto 64), Disasi, Silva, Cucurella, Fernandez (Mudryk 64), Caicedo (Broja 90), Gallagher, Palmer, Sterling, Jackson

Źródło: www.manchestercity.pl

1 KOMENTARZ

  1. Nie wiem co to było ale dawno nie widziałem lepszego meczu. No cóż mimo że nie zwycięstwo to za takie mecze kocha się ten klub wielkie widowiska na które cały świat patrzył i nie dowierzał graliśmy jak nie my nie pamiętam kto nam ostatnio wbił 4 gole. Kojarzę lester 4:2 za początku Guardioli przegrany mecz no i nie pamiętam za bardzo innych takich meczy. Szkoda straconych punktów ale mamy odhaczone wyjazdy na Chelsea united i Arsenal a jesteśmy liderem tabeli więc nie ma co narzekać. Teraz mega trudny terminarz Liverpool u siebie totki i Aston Villa wyjazd trzeba mocno punktować żeby nie narobić zbyt wielkich zaległości. Dodatkowo jeszcze u siebie z lipskiem o pierwsze miejsce w grupie a musimy zająć 1 miejsce żeby ta 1/8 była łatwiejsza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj