Manchester City stadion 3
Shutterstock/Thomas McAtee

Manchester City może zostać ukarany odjęciem tak dużej liczby punktów, że spadek z Premier League stanie się niemal pewny. Według medialnych doniesień rozważana jest także kolejna sankcja, która mogłaby zatrzymać klub w Championship na co najmniej dwa sezony.

Możliwa dotkliwa kara dla Manchesteru City

Manchester City czeka na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej zarzutów naruszenia zasad finansowych Premier League. Niezależna komisja uznała klub za winnego większości spośród ponad stu zarzutów. Władze zespołu z Etihad Stadium odrzucają oskarżenia i złożyły odwołanie od ustaleń komisji.

Według doniesień „Daily Mail” przygotowywana jest bezprecedensowa sankcja. Najbardziej prawdopodobny scenariusz ma zakładać odjęcie Manchesterowi City tak wielu punktów, że utrzymanie w Premier League będzie praktycznie niemożliwe. Rozważana jest również druga kara punktowa, która mogłaby utrudnić drużynie szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Źródła związane ze sprawą twierdzą, że klubowi może grozić także wysoka grzywna. Bezpośrednie usunięcie Manchesteru City z angielskiej piramidy piłkarskiej jest uznawane za mało prawdopodobne, ponieważ mogłoby wywołać poważne zamieszanie w strukturach English Football League.

Decyzja może zapaść w okresie świąteczno-noworocznym

Pozostałe kluby Premier League chcą, aby sprawa została rozstrzygnięta przed końcem obecnego sezonu. Decyzji można spodziewać się w okresie świąteczno-noworocznym. Zgodnie z przyspieszoną procedurą odwołanie złożone przez Manchester City 1 października powinno zostać rozpatrzone w ciągu 12 tygodni, a ostateczny werdykt ma zapaść najpóźniej 30 dni później.

Manchester City może jednak zakwestionować ten harmonogram. Klub może argumentować, że nowe przepisy wprowadzono dopiero w tym roku i nie powinny być stosowane wstecz do zarzutów postawionych w 2023 roku.

Zarzuty dotyczą dziewięciu sezonów

Niezależna komisja uznała Manchester City za winny większości zarzutów obejmujących okres dziewięciu sezonów, a także odmowy współpracy podczas śledztwa. Według ustaleń klubu miał zawierać fikcyjne umowy sponsorskie, za pomocą których w latach 2009–2018 ukryto 900 milionów funtów.

Premier League podkreśliła w swoim oświadczeniu, że zasady miały być naruszane systematycznie przez niemal dekadę. Manchester City twierdzi natomiast, że dysponuje niepodważalnymi dowodami swojej niewinności i zapowiada walkę prawną do samego końca.