Laporte
fot. www.mancity.com

Francuski obrońca Manchesteru City, Aymeric Laporte zasugerował, że może rozważyć swoje opcje w letnim okienku transferowym, mimo iż jest szczęśliwy w drużynie Pepa Guardioli. Duża konkurencja w szatni na Etihad Stadium powoduje, że 26-latek nie gra tak często, jakby chciał i stąd rozmyślania o ewentualnym transferze.

Laporte miał być długoterminowym idealnym remedium dla Manchesteru City na dość problematycznej swego czasu pozycji środkowego obrońcy. Okazało się jednak, że kontuzje i pandemia koronawirusa działały na jego niekorzyść. Inni zawodnicy wywalczyli sobie miejsce w obronie, a Laporte grał ostatnio niewiele, mimo iż po bardzo drogim transferze z Athlethic Bilbao w styczniu 2018 wyrobił sobie reputację jednego z lepszych środkowych obrońców w Premier League. Trener The Citizens wybiera w tym sezonie najczęściej Johna Stones i Rúbena Diasa jako parę obrońców, a Laporte grzeje ławkę i ewentualnie wchodzi jako zmiennik.

Francuskiemu obrońcy udało się pojawić w podstawowej 11 w meczu przeciwko Burnley (2:0) oraz w meczu Pucharu Anglii ze Swansea City (3:1) Mimo wszystko ma na koncie raptem 12 występów w sezonie 2020/21, a w wywiadzie dla BT Sport Laporte wypowiedział się ostrożnie o swojej sytuacji i zasugerował rozważanie swojej przyszłości latem: 

– Na ten moment jestem szczęśliwy, będę grać i zobaczymy, co się stanie. Jestem szczęśliwy w Manchesterze City, zawsze myślałem, że spędzę tu wiele lat. Mam nadzieję, że tak się stanie. Zobaczę, co się stanie od teraz do końca sezonu, ale na razie jestem szczęśliwy.

Laporte ma problemy z przebiciem się do podstawowego składu, ponieważ Manchester City prezentuje naprawdę świetną formę w tym sezonie. Obywatele zaliczyli piętnaście zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach, bijąc tym samym rekord w Anglii! Początek sezonu nie należał do ekipy The Citizens, ale obecnie są nie do zatrzymania. Mają już pięć punktów przewagi w tabeli Premier League nad drugim Manchesterem United, siedem nad Leicester City oraz aż dziesięć nad Liverpoolem, który broni tytułu mistrza, przy czym wszystkie te drużyny zagrały o jeden mecz więcej niż City. 

Świetna forma Manchesteru City sprawia, że w rankingu bukmacherów zagranicznych ekipa Obywateli urasta do roli faworyta do wygrania ligi. Betsafe oraz Betsson mają kurs 1,06 na to, że wygra Man City, przy aż 21,00 dla Manchesteru United.

Laporte w swojej wypowiedzi dla BT Sport odniósł się też do tej doskonałej formy jego ekipy, jednak nie potrafił powiedzieć, co jest kluczem do sukcesu Manchesteru City:

– Nie wiem, co zmieniliśmy, jedyne, co zrobiliśmy, to wygrywanie każdego meczu. Cieszymy się i postaramy się iść dalej tą drogą. To ważne, kiedy zdobywasz punkty. Jeśli nie zdobędziesz gola, nie wygrasz. Musimy zachować ten rytm, nie tracić wielu bramek i starać się zdobyć więcej, niż tracimy.

Z kolei sam Guardiola studzi emocje fanów i dziennikarzy, którzy po wygranej z Liverpoolem prawie już ogłosili Manchester City zwycięzcą Premier League. Trener z rezerwą podchodzi do wszystkich zachwytów nad jego ekipą i przypomina, że całkiem niedawno wiele osób skreślało City w walce o trofea:

– Dwa, trzy miesiące temu mówiono, że nie mamy szans na mistrzostwo, a nawet na awans do Ligi Mistrzów. Teraz okazuje się, że już zdobyliśmy tytuł. W takim razie nie rozumiem, dlaczego musimy rozgrywać pozostałe mecze? Przecież już jesteśmy mistrzami!

Oczywiście Guardiola wypowiadał się z ironią, a tak naprawdę chciał przestrzec swoich piłkarzy przed nadmiernym optymizmem, który może okazać się zgubny. Do końca sezonu bowiem daleko i trzeba dalej robić swoje, jak dodaje Guardiola, odnosząc się do głosów, że City ma już tytuł w kieszeni:

– Rozumiem, dlaczego ludzie tak mówią, ale nic nie trwa wiecznie, nic nie jest idealne. To, że wygrywaliśmy w przeszłości, nie oznacza, że będziemy to robić także w przyszłości. Musimy skupić się na następnej grze. Zawsze w trakcie mojej kariery myślałem w ten sposób.”

Warto zwrócić uwagę, że przed City jeszcze sporo trudnych meczów, chociażby z Arsenalem i Manchester United lidze, a do tego dochodzą ryozgrywki Pucharu Anglii, finał Pucharu Ligi Angielskiej oraz spotkanie z Borussią M’gladbach w Lidze Mistrzów. Wymagający terminarz może także mieć znaczenie przy walce o mistrzostwo.

Źródło: www.bt.com