Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Hansi Flick aż do odwołania nadal może opiekować się Bayernem Monachium. Za kulisami jednak trwają poszukiwania następcy Niko Kovaca. W ostatnich tygodniach media jednego z głównych faworytów do objęcia stanowiska menedżera mistrzów Niemiec upatrywały w Pepie Guardioli.

„Oliwy do ognia” dolał The Mirror. Według angielskiego dziennika kontrakt Hiszpana z Obywatelami zapewnia mu niezbędną „elastyczność” do szybszego, niż się oczekuje opuszczenia Etihad Stadium.

W jednych artykułów zamieszonych popularnej gazecie możemy wyczytać, że poprzednik Guardioli Manuel Pellegrini w podpisanym kontrakcie ze SkyBlues miał zawartą klauzulę, za pomocą której mógł on za porozumieniem stron i odpowiednią opłatą opuścić klub. Dziennik spekuluje, że podobny zapis widnieje w kontrakcie Guardioli. Gdyby zatem 48- letni szkoleniowiec chciał przedwcześnie opuścić Manchester City, klub nie mógłby mu robić przeszkód.

Sam Katalończyk w wielu wywiadach podkreślał natomiast, że zamierza wypełnić umowę z Mistrzami Anglii do samego końca, czyli do 2021 roku.

Głos w tej sprawie zabrał również doradca 48- szkoleniowca  Josep Maria Orobitg. W rozmowie z dziennikarzami „Spox” i „Goal” zostawiając przy tym miejsce na pewną dozę spekulacji:

– W piłce nożnej nic nie jest pewne. Jednak krążące pogłoski o tym, że Guardiola jest niezadowolony z pobytu w Manchesterze, są nieprawdziwe. Nie dawniej jak w środę rozmawiałem z Pepem i wszystko jest po staremu, nic się nie zmieniło. W Manchesterze City i w samym mieście czuje się bardzo dobrze i ma umowę z klubem do 30 czerwca 2021 roku.