Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Vincent Kompany zagrał wczoraj ostatni mecz w barwach Manchesteru City. Przewodniczący Manchesteru City podzielił się swoimi odczuciami związanymi z 11-letnią współpracą z legendą Manchesteru.

Mieliśmy w Manchesterze City wielu ważnych współpracowników, ale żaden nie był ważniejszy od Vincenta. To on jest prawdziwą esencją tego klubu, przez dekadę był duszą, bijącym sercem tej niesamowicie utalentowanej drużyny. 

Grzmiący głos w szatni, a zarazem cichy i wyważony ambasador. Vincent może być z siebie bardzo dumny, tak jak my jesteśmy z niego. Nie wiem czy spodziewał się, że w czasie swojej kapitańskiej kadencji wzniesie puchar mistrza Premier League aż czterokrotnie. Jego wpływ na klub będzie zawsze wspominany przyszłym pokoleniom, które będą słyszeć o dokonaniach drużyny za jego czasów. 

Jego przywództwo, inteligencja, determinacja pomogła mu przystosować się do wymagań czterech różnych trenerów oraz przezwyciężyć wiele kontuzji. To wyjątkowa osobowość, która spełniła wszystkie wymagania jakie wobec niego postawiliśmy. 

Na zawsze pozostanie członkiem rodziny Manchesteru City.