Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Bramkarz Manchesteru City, Claudio Bravo nie najlepiej rozpoczął swoją przygodę z zespołem Obywateli.

Reprezentant Chile ma problem z ustabilizowaniem formy i często jest obwiniany za bramki tracone przez drużynę dowodzoną przez trenera Pepa Guardiolę.

Duży wpływ na taki stan rzeczy ma między innymi fakt, że przybycie 33-latka na Etihad Stadium wiązało się z kontrowersyjnym odejściem z klubu wieloletniego bramkarza City, Joe Harta.

Zdaniem byłego bramkarza The Citizens i reprezentacji Anglii, Davida Jamesa, Bravo jest kozłem ofiarnym w Manchesterze.

– Bravo znajduje się pod duża krytyką i moim zdaniem jest to niesprawiedliwe – stwierdził James.

– Stało się to niemal regułą: To wina Bravo, to wina Bravo. To nie jest tak jak powinno – nie można przypisywać Bravo wszystkich straconych bramek.

– Moje spostrzeżenia są takie, że Kevin De Bruyne, za nim dołączył do Manchesteru City, był prawdopodobnie idealnym pomocnikiem. Szedł do przodu, stwarzał sytuacje, asystował strzelał, ale potrafił też wrócić i walczyć we własnym polu karnym. Nie widziałem tego w tym sezonie.

– Jeśli Pep Guardiola chce, aby Bravo grał w określony sposób, widzimy na boisku zawodnika, który robi to, co chce jego trener.