Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Strzelec jedynego gola dla Manchesteru City w spotkaniu ze Spurs, Kelechi Iheanacho, powiedział po meczu, że podobnie jak reszta Obywateli jest rozczarowany jego wynikiem, ale jednocześnie wierzy, że zespołowi uda się jeszcze wrócić do walki o fotel lidera całych rozgrywek. 

– Naprawdę bardzo się staraliśmy, ale niestety przegraliśmy ten mecz. Jesteśmy ogromnie rozczarowani.

– Pomyślałem, że bramka, którą zdobyłem zmotywuje nas do jeszcze jednego trafienia i wygrania tego meczu, ale tak się nie stało.

– Jestem zadowolony z mojego trzeciego gola w Premier League, ale nie mogę powiedzieć, że się cieszę. Nikt w drużynie nie cieszy się po tym spotkaniu, wszyscy są zawiedzeni. 

– Będziemy jednak ciężko pracować i wrócimy silniejsi. Myślę, że nadrobimy stratę do czołówki.