Etihad Stadium
fot. www.mancity.com

Napastnik Manchesteru City, Kelechi Iheanacho był rozczarowany wynikiem ostatniego meczu z Leicesterem City.

Zawodnicy Obywateli liczyli na przełamanie w meczu z mistrzem Anglii, ale zamiast tego doznali bolesnej porażki 2:4.

Reprezentant Nigerii bardzo mocno wierzy w obrót spraw podczas nadchodzącego meczu z Watfordem.

– To nie jest dobre, gdy taki klub jak Manchester City przegrywa 2:4 z Leicesterem. Wszyscy liczyliśmy na to, że pojedziemy tam i wygramy, więc myślę, że wszyscy w zespole są rozczarowani takim obrotem spraw.

– To nie jest to, czego oczekiwaliśmy, ale taka właśnie jest piłka nożna. Wszystko może się zdarzyć – można przegrać i można wygrać. Po upadku trzeba wstać i walczyć dalej.

– Musimy wrócić silniejsi i walczyć ze wszystkich sił. Przed nami jeszcze wiele gier do rozegrania, więc musimy wrócić silniejsi i grać tak jak na początku sezonu.

– Musimy być skupieni i kontynuować walkę. Musimy walczyć dla klubu, kibiców i trenera. Przegraliśmy, ale nadal jesteśmy na dobrej pozycji wyjściowej i wszystko może się zdarzyć. Musimy utrzymać naszą koncentrację, jeżeli mamy zamiar wygrywać w nasze gry.

– W meczu z Watfordem musimy wyjść na boisko pewni siebie i wygrać. Musimy udowodnić wszystkim, że chociaż ostatnio przegrywaliśmy, jesteśmy silni psychicznie.

– Musimy skupić się na tej grze i uzyskać satysfakcjonujący nas wynik, czyli wygrać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj